
Wywołałam kilka dni temu temat.... którego nie powinnam podnosić. Nie wiem co mnie skłoniło w tym momencie do jego zadania, ostrzegające światełko zapaliło się po czasie. Było mi później głupio, że to ja zainicjowałam, musiałam więc i ja sama połknąć tę żabę.
Dzisiaj z kolei miałam dobry humor po otrzymaniu smsa, nie wiedziałam że A. ma taki wspaniały dowcip, oczami wyobraźni już to wszystko widziałam. Zaczynam wierzyć, że można się zaprzyjaźnić nie znając się osobiście. Wystarczy, że ten ktoś okazuje zainteresowanie, znajduje czas na wyszukanie drobnych wirtualnych podarunków tylko dla mnie. Uważa mnie po prostu za człowieka.
Jakże mało mi potrzeba aby się choć trochę poczuć szczęśliwą, co nie zmienia stanu rzeczy, że marzę.... o wiele za dużo......o prawdziwym szczęściu.
Gdy zapraszamy Przyzwyczajenie,
Miłość wychodzi. Michel Quoist,
a jeżeli jej nigdy nie było? czasami losy ludzi łączą się w niewiadomy dla nikogo sposób, ludzi którzy nigdy nie powinni być razem.... a jednak są...
a jeżeli dodać że to nie jeden raz ...to już zakrawa na złośliwą recydywę losu....
trudno doszukać się w tym wszystkim sensu.
A prawdziwa miłość gdzieś tam ukryta czeka ..... czy ją kto odnajdzie ? czy ujawni się sama ?
"Srebrzyste skronie i oczy pełne dobroci
ciepłe dłonie i serce dla mnie oddane
i kwiatów bukiety i liryczna muzyka
co przenika jak wiatr.
Cierpliwość i spokój i takt
i ramiona które obejmują i osuszą łzy To Ty".
(Zofia Kobylecka)
bo najważniejsza w życiu jest Miłość
Miłość jest treścią naszego istnienia. Jeśli się jej wyrzekniemy umrzemy z głodu pod drzewem życia, nie mając śmiałości, by zerwać jego owoce. / Paulo Coelho/
ale czasami strach jest większy od głodu !!!
Myślę że to światełko... w porę się zaświeciło.
OdpowiedzUsuńTo przeznaczenie, widocznie tak miało być...
Nieraz sam sobie zadaję pytanie, dlaczego ja?
Odpowiedz przychodzi z czasem.
Pozdrawiam