
Wincenty Styś
Tragedia pod Smoleńskiem....... dziś nadszedł czas na zastanowienie.....
i tym razem Śmierć jak przed 70 laty nadeszła cicho i skrytobójczo..... brakło czasu na ostatnie słowo....
Mówią Katyń miejsce przeklęte..... a mnie się wydaje, że to cierpienie tysięcy pomordowanych prosi o pojednanie i wybaczenie..... tych dzisiejszych , żyjących....
Skoro nie ma zgody w Ojczyźnie, skoro "każdy sobie rzepkę skrobie - jak wymagać od innego Narodu aby padł na kolana i bił się w piersi..... skoro nasi Rodacy sami tego nie potrafią ? A może nie chcą ?
Teraz każdy wspomina nieżyjących jako ludzi : ciepłych, oddanych, dobrych, zdolnych..... a wcześniej nie przechodziło przez gardło ciepłe słowo wypowiadane wobec siebie. Dzieliła polityka, opcje ..... a nie łączyła jako ludzi - z ich talentami choć o innych poglądach.
Najłatwiej pokazać się publicznie, w geście współczucia i żalu ..... ale dlaczego nikt nie zauważa człowieka obok siebie za jego życia a nie po śmierci ??
Współczuję wszystkim , którzy stracili najbliższych, a chyba najbardziej rodzinie pilota... bo teraz skoro nie żyje , można właśnie jemu przypisać winę za tę katastrofę.
Ale ja nie wierzę aby sam, samodzielnie podjął takie wielkie ryzyko lądowania , tylko jak było naprawdę nigdy się już nie dowiemy. Czarne skrzynki nie mają duszy.... i tajemnica tego co się wydarzyło na pokładzie samolotu została zabrana do grobu.
Teraz będą honorowe pogrzeby, sztandary..... tak , są potrzebne.... ale na tych grobach powinno wyrosnąć narodowe pojednanie.
Nasuwa się pytanie dlaczego przez te lata obóz Premiera i obóz Prezydenta nie potrafił skupić się na dobru Ojczyzny - tylko na wiecznych waśniach pomiędzy sobą ?
Walka o władzę ? prestiż? profity ?
Kto poleci samolotem, dla kogo będzie krzesło przy stole ....???
Każdy z nas ma cząstkę tej winy za tragedię na własnych rękach. Bo to przecież my wybieraliśmy takich a nie innych parlamentarzystów, często nie patrząc co sobą reprezentują. Że nie zawsze są im znane pojęcia:
BÓG -HONOR-OJCZYZNA
ciężko to pisać, ale czasami najbardziej bolesne słowa ,ale wypowiedziane a nie ukryte potrafią dokonać jakiegoś oczyszczenia duszy, innego spojrzenia na życie, na wartości,że potrafimy coś razem jako Naród zbudować a nie sprzedać!!
Myślę , że czas już skończyć z wiecznym rozgrzebywaniem teczek, podsuwaniem haków przeciwnikom ... należy spokojnie rozliczyć to co można, tak jak tego dokonali już dawno nasi sąsiedzi i zacząć budować cywilizację miłości o jaką prosił Jan Paweł II, nasz Wielki Rodak...
pozostaję w modlitwie za dusze Wszystkich tragicznie zmarłych
Jak trawnie i mądrze opisane.
OdpowiedzUsuńJa dopisałbym jeszcze do tego, że naj więcej winy ma czwarta władza, w tej niezgodzie, pomiędzy: Prezydentem a Premierem.
a