21 stycznia 2009

POŻĄDANIE


...pożądać można dobra lub dobra pozornego, dobro jest bowiem tym, czego pragną wszystkie byty. Otóż jeżeli ktoś pożąda prawdziwego dobra, nie może stać się złym.
Jeżeli więc ktoś jest zły w wyniku własnego pożądania, musi to być pożądanie dobra pozornego, jak gdyby było ono dobrem prawdziwym.... Św. Tomasz z Akwinu

Jak każdy byt i ja również pożądam, rzecz w tym, że nie dóbr materialnych....pożądam czyjejś duszy...myśli, talentów , pragnę być podobna do tego bytu, umieć żyć w zgodzie z samym sobą, kochać ludzi , emanować spokojem....Czy to jest Dobro ?
Wiem, że nie dorównam temu , jestem inna, bardziej egzaltowana, przeżywam wszystko emocjonalnie, choć może nie widać tego na zewnątrz. Jednakże wewnątrz wrą we mnie uczucia, dusza toczy walkę - z kim lub czym ? Czasami sama tego nie wiem.
Kiedyś zapytałam: jak ty to robisz, że jesteś taka spokojna, opanowana ? I co usłyszałam ? Wiesz...skoro nie mogę nic zmienić, skoro jestem jak owad zamknięta pod kloszem, to nie warto walczyć i obijać się o szkło, bo można się tylko poranić. Trzeba nauczyć się z tym żyć...
Rzecz w tym ,że ja tak nie potrafię, lecę jak ćma do światła, obijam o szybę, opalam skrzydełka - ale walczę....
Marazm jest dla mnie równoznaczny ze śmiercią. Do życia potrzebuję bodźców...szkoda tylko, że tych negatywnych jest dużo więcej....niż pozytywnych...

Jak strumienie i rośliny dusze także potrzebują deszczu , ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia...Gdy tego brak , wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje... Paulo Coelho

Te słowa właśnie odzwierciedlają sens mojego myślenia.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz