3 lipca 2016

MILCZENIE UCZY NAS MÓWIĆ ....

 



MOTTO:

Każde małżeństwo przypomina trzy zakony:
- na początku franciszkanów: radosnych, zapatrzonych w przyrodę
- z czasem dominikanów: mocnych w słowach i argumentowaniu
- po latach już tylko kamedułów: przestrzegających reguły milczenia.
ks.Twardowski

Cytat powstał pewnie z wnikliwej obserwacji księdza Twardowskiego,  wydaje mi się jednak, że coraz bliżej mi do tych kamedułów....

A dziś  znalazłam bardzo ciekawy blog
https://kpalys.blogspot.com

w którym jak na zawołanie pojawiło się wyjaśnienie tej niewypowiedzianej , mojej ciszy, milczenia.
I uświadomiłam sobie, że to nie był przypadek, że znalazłam tego bloga, widocznie muszę przejść przez tę ciszę,  aby znaleźć się w głębi własnej duszy, tam otrzymam odpowiedź, dlaczego tak się dzieje.
Rozmawiać trzeba umieć, ale do rozmowy potrzebne są co najmniej dwie osoby, a trudno znaleźć interesujący temat w przerwach pomiędzy radiami, drutami, że nie powiem WIELKĄ POLITYKĄ , kuchnią i potocznymi sprawami.
Więc ta CISZA jest widocznie potrzebna , przynajmniej dla mnie,

zacytuję więc  słowa z w/w bloga :   
Jeśli chce się dużo mówić, należy najpierw nauczyć się wiele milczeć. Nie bez powodu, milczenie jest jedną z głównych dyscyplin życia duchowego.

i jeszcze jeden cytat:

..." Święci Ojcowie uważali swoje wejście w milczenie pustyni za pierwszy krok do przyszłego świata. Z dala od ludzkich opinii i niepotrzebnych słów, powoli przekonywali się, że nie są tacy, jakimi widzą ich ludzie, lecz tacy, jakimi stworzył ich Bóg. 

W ich sentencjach możemy wyróżnić trzy aspekty milczenia. Wszystkie pogłębiają i wzmacniają główną myśl, że milczenie jest tajemnicą przyszłego świata. Po pierwsze, milczenie czyni nas pielgrzymami. Po drugie, milczenie strzeże wewnętrznego ognia. Po trzecie, milczenie uczy nas mówić.





2 komentarze:

  1. Generał Wieniawa Długoszowski mówił że są takie sytuacje w życiu mężczyzny gdy wobec kobiety wypada mu tylko godnie milczeć
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy ma swój sposób na życie.Pamiętam Wandziu , jak kilka lat temu towarzyszyły Wam podobne wibracje.Znaleźliście azyl dla wspólnego życia, w którym jest bezpiecznie, więc nie pozwól na ucieczki w milczenie, w samotność.Przecież ta Twoja połówka jest kumplem, przyjacielem,powiernikiem.Na dobrą atmosferę trzeba sobie zasłużyć myślą, mową uczynkiem i zadbaniem o drugiego człowieka.A tego chyba nie brakuje w Waszym małżeństwie...Zycie ma etapy,które kończą się bezpowrotnie.Wszystko się przecież zmienia , płynie .Zmieniamy się każdego dnia.Czas więc zacząć pisać nowy scenariusz.Celebrujcie rytuały, wypracujcie nowe nawyki ale nie milczcie.Nie pozwól , by któreś z Was o tym zapomniało, jeśli jeszcze nadal jesteście dla siebie ważni.Tyle przeszliście przez te lata...Na zakończenie tego "wywodu" , moja mantra "Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno,
    jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry,
    miej
    czas, aby im powiedzieć : "jak mi przykro", "przepraszam", "proszę", dziękuje"
    i wszystkie inne słowa miłość, jakie tylko znasz. Nikt Cię nie będzie
    pamiętał za twoje myśli sekretne. Pros wiec Pana o sile i mądrość, abyś
    mógł je wyrazić. Okaz swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci
    potrzebni..."

    OdpowiedzUsuń