Agatowe Lato to już cykliczna impreza, w tym roku byliśmy i w sobotę i niedzielę.
Sobota - to tłum ludzi, nie można było "dopchać się " do stoisk, zwłaszcza oblegane były te z biżuterią , rękodziełem..... dlatego też wróciliśmy do domu i dopiero w niedzielę pojechaliśmy aby już na spokojnie pooglądać agaty, których było najwięcej oraz wszelkie inne kamienie.
Na rynku powitaliśmy naszego znajomego KATARYNIARZA ..
no i zrobiliśmy zakupy.....
to nasze ....
| to mój ulubiony..... pagoda |
dostałam również jak co roku prezent od męża....
wyprawę do ratusza opiszę jak się tam wybierzemy....
Miałam okazję posłuchać waszego znajomego kataryniarza kilka lat temu :) Podziwiam od lat "Agatowe Lato" ...i od lat marzę, aby do was przyjechać...cóż, nie składa się...
OdpowiedzUsuńSerdeczności :)
www.youtube.com/watch?v=aFz2mPeZtH8
OdpowiedzUsuńMiłego poniedziałku.
Piękne.. kocham kamienie... chociaż ostatnio jakoś najbardziej kręci mnie bursztyn i jak zawsze - kryształ górski, ma w sobie zamknięte jakieś takie chłodne piękno :)
OdpowiedzUsuńPiękny prezent od męża, eh, muszę ja mojego na bursztyny namówić :)))
Tyle razy zachwycałem się tymi kamieniami. Zrobię to raz jeszcze
OdpowiedzUsuńPozdrawiam