błogosławiony owocu
żywota
rąk i pól
naszych nie uczonych ojców
W wielu domach kultywowany jest zwyczaj, że przed rozkrojeniem bochenka chleba kreśli się na nim znak krzyża, a każdą upuszczoną kruszynę – jak pięknie napisał Norwid – „Podnoszą z ziemi przez uszanowanie/Dla d a r ó w Nieba...” Historia literatury, a także poezja współczesna, pełne są wierszy o chlebie jako najbardziej powszechnym źródle życia człowieka, życia zarówno cielesnego, jak i duchowego. Zapraszam do kontynuowania tego wątku, a za jego motto niech posłużą słowa Cypriana Kamila Norwida:
„Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
przy wejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny,
najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.”
ŹRÓDŁO
Dzisiejsze dożynki przebiegały w lekkim, ale ciągłym deszczu.Szkoda, bo przygotowana scena na występy była mokra,a program był bogaty, najpierw jednak odprawiono Mszę Świętą dziękczynną, dożynkową..
Sergiusz Jesienin
Szedł Pan Bóg próbować ludzi w miłości,
Jako żebrak przechodził polaną.
Stary dziad na pniaku, wśród zarośli,
Mamlał w dziąsłach czerstwą bułkę maślaną.
I popatrzał dziad w stronę powsinogi,
O żelazny wspartego kijaszek,
I pomyślał: "Spójrz, jaki ubogi
Toż on z głodu się chwieje, biedaczek".
Podszedł Pan Bóg, tając żal i udrękę:
Snadź, powiada, nie rozbudzę serc z kamienia...
I rzekł starzec, wyciągając doń rękę:
"Naści, pożuj... trzeba ci pokrzepienia".
tłum. Zbigniew Dmitroca
Jan Zych
Chleb
Zanim z ziarna kłos wystrzeli,
by jak morze szumieć w polu,
musi ludzka dłoń oddzielić
zboże dobre od kąkolu.
Wiem dokładnie, ile trzeba
ludzkiej troski i starania,
by wyrosła kromką chleba
w ziemię zboża garść zasiana.
Rozdzielam pory roku,
dni rozdzielać nawet chciałem –
z przemierzonych rosła kroków
niepodzielna, wielka całość.
Dziś dopiero wiem, dlaczego
chleb jak świętość ludzie czcili.
Dziś dopiero wiem, dlaczego
W kromce chleba ciepła tyle.
Tadeusz Michalski
Chleb jest w szeleście zbóż...
Chleb jest w szeleście zbóż
w chwili bielejącego kłosa
gdy Matka Boska Żytnia gładzie je dobrocią
i odchodzi z chlebnym przyrzeczeniem
gdy czynisz żniwo
znacząc mendlami wyznanie chlebne
i cząstką różańca ziaren wyłuskanych
kładziesz daninę na ołtarzu rąk
Pieśń o chlebie
Na niebie błękity otwarte
Przestrzenią miłości porannej
I pacierza przed siewem
Urośnie w modlitwach zboże
Na bezkresach wśród kłosów
Litanią codzienną
Rozcięty chleb nieba
Znakiem krzyża od świtu
Na stole rozdane dwie pajdy
Porankiem nadziei
I zapachem miłości
Ciepłymi dłońmi twej matki
Na gorącym piecu i chrzanie
Urośnie na zimę nasze pojednanie
I spieczone usta przemówią
Kiedy karmione okruszyną chleba
Radomice to przepięknie położona wieś...
Na Wzgórzach Radomickich, pomiędzy wzniesieniem Wietrznika (482 m. n.p.m.), a górą Dziewiczą (393 m. n.p.m.), na wysokości 340 - 440 m. n.p.m. znajduje się najwyżej położona miejscowość w gminie. Jedna jej część schodzi ze wzgórz, stromo w kierunku doliny Pilchowickiego Potoku, a druga wraz z strumieniem w kierunku doliny potoku Jamnej. Radomice dawniej były zwane: Marynki, Wünschendorf, Wintschendorf, Wüntschendorff (...).
Początki osadnictwa na tych ziemiach sięgają wczesnego średniowiecza i mają związek z istnieniem źródeł wód termalnych i pokładów złota, świadczą o tym, znalezione tutaj, monety z czasów Cesarstwa Konstantyna.
Obecna wieś powstała w początkach XIV w. i przynależała do kolejnych właścicieli zamku Lenno. W XV wieku powstaje tu pierwszy kościół, pierwotnie jako katolicki. Niespełna sto lat później część mieszkańców przechodzi na protestantyzm i przejmuje świątynię. Dopiero w kwietniu 1654 r. komisja redukcyjna zwraca budowlę katolikom. W 1773 r. ówczesny właściciel, baron Andreas Wilhelm von Grunfeld i Guttenstädten funduje ewangelicki dom modlitw o konstrukcji szachulcowej, przy którym buduje również szkołę ewangelicką. W początkach XIX w. dobra przejmują bracia Haugwitz. We wsi były już dwa kościoły z plebaniami i dwie szkoły (katolicka i ewangelicka), działał kamieniołom wapieni i wapiennik. W 1883 r. Wilhelm von Haugwitz wznosi nowy piec wapienniczy (istniejący po dziś dzień).
W 1898 r. wydano koncesję na poszukiwanie i wydobycie arsenu oraz złota, ale na szeroką skalę prace rozpoczęto dopiero w 1922 r. Jednak złoża okazały się niewielkie. Po 1945 r. na bazie starych kopalni Rosjanie rozpoczęli wiercenia i wydobycie uranu. Działała tu filia zakładów R1 z Kowar o nazwie "Kopalnia Rud Metali Nieżelaznych Grupa Nr 7", jednak i te pokłady były nieopłacalne. W 1951 r. wydobycie zakończono. Wieś znacznie się wyludniła. Nie użytkowany kościół ewangelicki popada w ruinę i w latach 60-tych zostaje rozebrany. W lipcu 2001 r. Minister Ochrony Środowiska ogłasza przetarg na nabycie prawa użytkowania górniczego- na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż złota między innymi w Radomicach, jednak nie zostaje on rozstrzygnięty.
Dzisiaj, sołectwo zajmuje powierzchnię 626 ha, liczy 109 mieszkańców i ma charakter typowo rolniczy. Najcenniejszym zabytkiem pozostaje kościół filialny św. Jakuba i Katarzyny Aleksandryjskiej, [wpis do rej. zabytków 358/447 z 4.12.1958] zbudowany w XV w. W jego wnętrzu znajduje się gotycki tryptyk Madonny z Dzieciątkiem i postaciami patronów. Przy kościele cmentarz [wpis do rej. zabytków 359/953/J z 12.04.1989]. Uroku osadzie dodają liczne zabudowania z XIX w. Do dziś pozostało kilka sztolni przyciągających poszukiwaczy wrażeń. Chętnie odwiedzany przez turystów jest nieczynny kamieniołom w którego otoczeniu występuje dziewięćsił bezłodygowy, roślina ściśle chroniona a ze szczytu kamieniołomu roztacza się wspaniały widok na całą panoramę Karkonoszy. Przez osadę leżącą w granicach Parku Krajobrazowego Doliny Bobru, przebiega zielony zielony Szlak Zamków Piastowskich oraz powstały w 2008r szlak Na Koniec Świata Via Cervimontana prowadzący na koniec świata.
wiersze ze strony http://www.goldenline.pl/
...chętnie bym pobuszowała w tym kamieniołomie :)
OdpowiedzUsuńLubię dożynki, co roku jestem, w tym nie wyszło, siła wyższa...
Serdeczności :)
Zawsze to miła tradycja
OdpowiedzUsuńPozdrawiam