Już dosyć dawno skończyłam te moje dziergadła, ale jakoś nie miałam czasu je sfotografować, odkładałam na bok i brałam się za kolejne.... obecnie mam zaczęte trzy .....:)
ale skoro na parterze jeszcze wszystko w trakcie lutowania, skręcania, spawania itd.....to muszę się czymś zająć, choć przyznam, że już bardzo mi tęskno do urządzania i dekorowania przyszłych pomieszczeń. Kiedy wybieramy się gdziekolwiek, zawsze zahaczamy o targowiska, komisy..... tam zazwyczaj coś dla siebie wyszperam do przyszłej kuchni . Bo będzie ona na miarę możliwości taka typowo wiejska....ze starymi kubkami, talerzami, może starym czajnikiem...zastanawiam się również nad wystrojem okien, bo mają głębokie wnęki, więc jakie firanki w nich powiesić.Zasłonki też muszą być, bo to parter i od strony sąsiada niski.
Tak więc na razie drutowo i szydełkowo....
| bambus z jedwabiem |
| bawełna |
| wstążeczkowa |
Bo nie jest światło,
by pod korcem stało,
Ani sól ziemi
do przypraw kuchennych,
Bo piękno na to jest, by zachwycało
Do pracy, praca - by się zmartwychwstało.
Cyprian Kamil Norwid
Piękne. I pracę i wiersz.
OdpowiedzUsuńIle czasu zajmuje wydzierganie takich cudeniek?
OdpowiedzUsuńAle cudne te Twoje dzieła. Podziwiam za cierpliwość
OdpowiedzUsuńCudne dziergadła. Wstążeczkowa, po prostu bajkowa!
OdpowiedzUsuńTo co wydziergałaś jest na prawdę bardzo ładne :O podziwiam cię że udało ci się takie coś stworzyć, to było na pewno trudne ! jesteś utalentowana. Zdjęcia kwiatuszków też piękne, dziś sama robiłam może niedługo je opublikuję
OdpowiedzUsuńPięknie Pani wyszły te chusty, podziwiam :)
OdpowiedzUsuńPiękne dziergadełka , w pięknych kolorach akurat w sam raz na wiosnę . Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńpiekna
OdpowiedzUsuńSame śliczności wydziergałaś.Życzę szybkiego uporania się z remontem oraz dużo ciekawych pomysłów w urządzaniu kuchni.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńale cuda!
OdpowiedzUsuńWandziu, prace wspaniałe, szczególnie ten szaliczek - super
OdpowiedzUsuń