W zasadzie nie biorę udziału w nominacjach i zabawach blogowych, ale przecież od każdej reguły jest wyjątek....
w swoich ulubionych blogach mam taki jeden.... młodej mamusi rocznego Mikołaja, świeżo upieczonej pani inżynier... i świetnej, mądrej kobietki....
lubię czytać normalne blogi mówiące o życiu, o radościach i problemach...i taki ten blog właśnie jest....
no więc.... pokusiłam się na wzięcie udziału w zabawie...
a oto pytania A.
1. Ulubiony rytual dnia to...
2. Twoj ulubiony sen jest o...
3. Na co do jedzenia mialabys teraz ochote?
4. Adoptowalabys obce dziecko? Dlaczego?
5. Ktory obowiazek jest dla Ciebie najciezszy do wykonania.
6. Najglupsza rzecz jaka zrobilas/powiedzialas w swoim zyciu.
7. Co doprowadza Cie do lez, oczywiscie tych pozytywnych! :)
8. Czego za nic w swiecie bys nie zrobila?
9. Najlepszy dzien w Twoim zyciu, co sie wtedy wydarzylo? (nie badzcie tylko monotonne dziewczyny!)
10. Najlepszy komplement jaki udalo Ci sie uslyszec.
11. Na jaki temat nienawidzisz rozmawiać?
ad 2. nie pamiętam zazwyczaj co mi się śni, choć sny prorocze miałam i te pamiętam doskonale , a sprawdziły się w 100 %
ad3. coś z KFC....
ad 4. nie adoptowałabym, choć kiedyś o tym myslałam....
po poznaniu Ludwika i jego perypetii rodzinnych skutkujacych rozwodem wyleczyłam się z tego. Ludwik adoptował dwójkę przyrodnich braci, jeden miał 7 miesięcy a drugi niecałe 2 lata. Po tym co przeszedł z tymi dziećmi pisałam u siebie na blogu...[ PATRZ ADOPCJA}
niestety dzieci pochodziły z rodziny patologicznej, starszy w wieku 18 lat popełnił samobójstwo , narkoman, zaliczył chyba wszystkie możliwe ośrodki leczenia w Polsce, młodszy używający życia, niepracujący, ze skłonnością do alkoholu i narkotyków został wyrokiem sądu wyeksmitowany na bruk, dostał również wyrok...też pisałam o tym , bo to juz "za moich czasów"... jednakże nie potrafiliśmy wyrzucić młodego, ojciec kupił mu mieszkanie , musiał sprzedać swój nowy dom, dlatego też mieszkamy obecnie tutaj , daleko od młodego, który ma zakaz zbliżania się do nas....
ad 5. nie ma chyba takiego, lubię pracować, zarówno "umysłowo" jak i fizycznie, oczywiście na miarę swojego stanu zdrowia
ad 6. nie zrobiłam prawa jazdy....
ad 7. wzruszam się, gdy słyszę Mazurka Dąbrowskiego....
ad 8. nie skoczyłabym na bungee
ad 9.15. październik 2011 roku..... i narodziny trójki moich dzieci
ad 10. że nie wyglądam na emerytkę hi hi...
ad 11. nie ma dla mnie tematów tabu, jeżeli tylko potrafię coś mądrego powiedziec, nie lubię plotek i "bicia piany o niczym"
I TO BY BYŁO NA TYLE :)


Fajnie odpowiedziałaś na pytania. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBliżej poznałam Ciebie , czasami warto się wyłamać. Zdjęcie pierwsze niesamowite , notatki przy zdjęciach to sama prawda. Buziaki.
OdpowiedzUsuńSerdeczności:)
OdpowiedzUsuńWitaj :)
OdpowiedzUsuńRany, rany ale dlaczego nie możesz odczytać notek na Interii :(((
Wiem, że jeśli masz mnie w linkach, a widzę, że masz - to jak klikniesz w tytuł bloga tzn Pełnoletnia, rzeczywiście - nie działa, ale już jak klikniesz w tytuł notki - powinno przekierować na stronę bloga.
Daj znać czy działa.
Jakoś nie potrafię zagościć na blogspocie na dobre... Sama nie wiem dlaczego!!!!
Lubię takie zabawy blogowe, ale sama nie mam na nie za bardzo czasu...
Miłego dzionka!!!
Ta starsza pani mnie przeraziła. Odstawiam rutinoscorbin
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Nie wygladasz na emerytke, tego jestem pewna!!!!!
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
Judyta
I ja zawsze się wzruszam na Mazurku, gdy grają go kiedy Polacy wygrywają na zawodach. Łzy w oczach i serce aż skacze do góry:)
OdpowiedzUsuńRzadko zdarza się, żeby emerytka miała bloga i była tak nowoczesna, czego serdecznie gratuluję i nie zmieniaj tego:)
och ale uroslam :D az sie zarumienilam, a widze, ze obrazek tez dla mnie :D
OdpowiedzUsuńmnie tez wzrusza Mazurek! :) na apelach w szkole zawsze mialam gesia skorke i lzy w oczach!
masz 3 dzieci? łał!
Też jestem emerytką i mam blog. Trochę nam siebie przybliżałaś. Czasami warto wziąć udział w takiej zabawie. Dziękuję i pozdrawiam
OdpowiedzUsuń9.--1967 rok-Loteria Polski Południowej-kupiłem los za 5 zł. w kiosku"Ruch",wygrałem.....5 zł.
OdpowiedzUsuńZa wygraną piątke kupiłem drugi,ponownie sprawdzam numer na liście,pamiętam go do dziś-4624.Wygrałem......motorower"Komar"!!!
Pojechałem do Wałbrzycha,gdy wróciłem,postanowiłem jeszcze raz spróbować szczęścia,okazało się,że nie było już ani jednego losu,a było całe pudełko losów.Stałem się najsłynniejszą osobą w Walimiu,był to pierwszy motorower w tym mieście.Jeździłem nim 15 lat.
Pozdrawiam:)Życzę szczęścia!!Wszystkim!!
i to sie nazywa mieć szczęście "D
Usuńserdeczności
Za zdrowie Pań !!
OdpowiedzUsuń"www.youtube.com/watch?v=-nwrFSngsE4"
:))
dziękuję :D zdrowie nasze w gardła wasze :)
Usuń