Witam po dość długim milczeniu....
wypada chyba napisać co u nas.... a więc :
pierwsze primo
kontynuujemy rozpoczęty remont na parterze, czyli zimowa kuchnia, łazienka i sypialnia....
pomysł zrodził się z lektury artykułu o Oldze Tokarczuk, która też mieszka w dużym poniemieckim domu w K., i aby nie ogrzewać niepotrzebnie całego domu [ koszty] podchwyciła pomysł od dawnych mieszkańców [ mieszkających na tych terenach Niemców] i na czas zimy przeniosła się z rodzina na parter,
My też będziemy mieli na parterze kuchnię połączona z salonikiem, sypialnię i łazienkę.... tam są niższe pomieszczenia i łatwiej je ogrzać, natomiast reszta pokoi na piętrze będzie tylko dogrzewana.
Za to latem ..." salony" na górze jak znalazł....
| przyszła łazienka |
| fragment przyszłej kuchni |
drugie primo
dzisiaj byliśmy z Moską zdejmować szwy.... rana zagojona, natomiast rogówka nie do uratowania, tylko do wyleczenia stanu zapalnego. Zniosła zabieg dobrze ale wybudznie trwało prawie godzinę, no a po powrocie do domu ...to sami zobaczcie....spała na siedząco , i za nic nie chciała się położyć....
Antoni .. na kanapie...ale sorry takiego mamy psa, niestety....
Czas zimowy nie sprzyja dalszym wyjazdom, ale w zanadrzu mam jeszcze dużo materiałów...więc pewnie coś niebawem napiszę ...
tylko trochę WENY poproszę...bom ostatnio rozleniwiona przez tę "zimę nie zimę"
Widzę, że blog wrócił do normy i cieszę się :). Jeszcze bardziej się cieszę, że Mosia ma się dobrze. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNo nie wiem, czyś taka rozleniwiona! Dobry temat, to i wena się znalazła. Jestem pod wrażeniem Twojego odkrycia o szarych. Szperam i dokształcam się. Dzięki. Buziaki na dobranoc
OdpowiedzUsuń...psisko kochane zdrowiej:)
OdpowiedzUsuńLenia wygoń i pisz, pisz...jestem łakoma na Twe posty:)
Czy te esy floresy na szybie to z Twego domku? Śliczne są...Dziad Mróz to prawdziwy artysta, nikt go nie podrobi!
Pomysł z przenosinami genialny! Widzę, że czeka Was niemało pracy, ale dacie radę!
Serdeczności:)
Ogrzanie starych domów to wielki problem.Dobry pomysł z użytkowaniem parteru w okresie zimowym ale i tak remontu nie zazdroszczę bo ja cały czas coś tam muszę remontować i końca nie widać.Najważniejsze ze Mosia czuje się dobrze.Pozdrawiam bardzo cieplutko.
OdpowiedzUsuńPrzecież to Twój pies i Twoja kanapa, czy ja mogę mieć jakiekolwiek wątpliwości. Zdrowia życzę Mosce to tylko tyle co mogę zrobić. A Tobie miłego dnia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Jeśli chodzi o prawdziwą zimę to zapraszamy do nas, śniegu około 40cm temperatura od 2 tygodni nie idzie wyżej jak -10*C nocami -20.
OdpowiedzUsuńŻyczymy powodzenia w remoncie a Mosi siły do pokonania choróbska : )
Ze strasznie mroźnym silnym wiatrem (-14*C) serdeczne pozdrowienia.
Cieszcie się, że tam u nas to w sumie nie ma zimy. Na płaskim jest -11 i wieje wściekle od kilu dni. Wywiewa całe ciepło z domu i z ubrania. Jak ja nie lubię, kiedy wieje!
OdpowiedzUsuńW naszym poniemieckim domu to jest tradycja, żeby mieszkać raczej na górze :) ale nie dziwne - strop między poziomami też docieplony ze ślepą podłogą itp. Powodzenia w remoncie!
Ja tam traktuję swoją psinkę trochę jak człowieka, bo przecież nikt się tak nie cieszy na mój widok (no może jeszcze Mateusz;)). I jestem zwolenniczką jej spania na kanapie. Ma swoje posłanie, ale wiadomo, że woli być przy człowieku. Jest jej cieplej, bezpieczniej:)
OdpowiedzUsuńMoja żona zażyczyła sobie pieca kaflowego w kuchni.Z nie jednego pieca chleb jadłem,więc postawię go sam, a w następne zimy będę go podpierał i wygrzewał kości:)
OdpowiedzUsuńPo tej piosence przybędzie weny twórczej:)
"www.youtube.com/watch?v=2DQpVVFVZS4"
a po tej Mosia odzyska wigor:)"www.youtube.com/watch?v=ZFMrNv7dgAU"
Mój cavalier robi w domu co mu się tylko podoba,czyli je i śpi.Ale codziennie na 5-cio kilometrowy spacer mnie wypędza,nie odpuści,drapie w drzwi.Pod żadną górkę nie pójdzie za darmo,zaprze się i trzeba jej dać smakołyk, a zawsze ciągnie w największe góry.
Dużo zdrowia życzę:)