Długo się zastanawiałam dlaczego moje spojrzenie na wiele spraw dotyczących życia w społeczeństwie jest inne niż większości ludzi.
I doznałam ostatnio "rozświetlenia umysłu" czy też pomroczności jasnej.....
wiem!!!!!!
bo jako dziecko NIE BYŁAM MOLESTOWANA SEKSUALNIE.....
a teraz większość aktorów, aktorek, piosenkarzy, celebrytów wypowiada się w tym tonie...."tak, byłam [byłem] molestowana jako dziecko. To jest teraz na topie i "tryndy :)"
a ja co ????
jestem gorsza .... nikt mnie nie wykorzystywał, nie molestował i wyrosłam na dziwadło czepiające się wszystkich i wszystkiego.
Ale widzę, że i część młodszego pokolenia zaczyna z pewną dozą nieśmiałości otwierać oczy na rzeczywistośc.
Do dzisiejszej notki sprowokował mnie wpis młodej mamy:
źródło
gdzie cytuje wiadomość podaną przez Fakty TVN...
źródło
a to za sprawa broszury wydanej przez Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka, w której to czytamy:
cytat:
"Problemy z zachowaniem na fotelu stomatologicznym (strach, niechęć do otwierania jamy ustnej) mogą świadczyć o znęcaniu się psychicznym opiekuna nad dzieckiem, stosowaniu przemocy, a wreszcie wykorzystywaniu seksualnym" oraz: "Strach i niepokój dziecka na fotelu dentystycznym, a dodatkowo nieradzenie sobie z zachowaniem dziecka, mogą świadczyć o przemocy psychicznej stosowanej przez rodziców wobec dzieci".
Mnie to może tylko dziwić , że skoro nie byłam molestowana [a jednak boję się dentysty jak większość ludzi ] to tylko usprawiedliwia fakt mojej nienormalności.
Ale Ludwik mający "dłuższy staż stomatologiczny" i bojący się również tego fotela ..w kwestii molestowania seksualnego JEST ZA.... A WRĘCZ TO LUBI... jak powiada...
I bądź to mądry.... czyja" prawda jest prawdziwsza" ... a kto "normalny i normalniejszy " ????
Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj? Jesteś nienormalny?
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam ci, że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia...
- Nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny, w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, a jak nie, to tata mówi ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rekę z tego kurewskiego domofonu bo jest 3 w nocy do cholery!
ale mnie dzisiaj poniosło......



...a, widzisz to już wiem dlaczego i ja mam inne spojrzenie na rzeczywistość, już wiem:)
OdpowiedzUsuńSerdeczności:)
Miłego weekendu!
Faktycznie trochę Cię poniosło.Też się często zastanawiam jak to jest być normalnym . Teraz to jest bardzo trudne bo czasu nie cofniesz i pewnych rzeczy nie doświadczysz.Ale może to i lepiej być taką normalną niż nienormalną.Świat troszkę sfiksował aż strach pomyśleć co nas jeszcze czeka.Kawał świetny.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńdowcip mnie rozwalil:D
OdpowiedzUsuńW. za dużo czytasz wiadomosci, pochorujesz sie przez to :)
OdpowiedzUsuńJa sie dentysty nie boję, a co to moze oznaczac?
a to ciekawe..... nie boisz sie ? musze poszukać w wiadomościach hi hi to może znajdę
UsuńTo ja Was zaskoczę bo dość, że się nie boję to jeszcze lubię tam chodzić i nigdy nie proszę o znieczulenie:))) Mój mąż uważa, że jestem zboczona pod tym względem. Jestem zboczona stomatologicznie:)) Może sprawdzę czy nie mam gorączki;) hihhi
Usuńno faktycznie cos nie tak z toba :D bez znieczulenia powiadasz.....
UsuńMam nadzieję, że podczas porodu również nie będę prosić o znieczulenie:)
Usuńtego ci życzę :) obyś urodziła bez problemu....
UsuńNiech ponosi Cię częściej , ale się naśmiałam , ale poważnie to teraz świat stanął na głowie , wkoło tyle słyszy się bzdur i absurdów że ręce opadają. Zawsze wynajdziesz jakąś perełkę w gąszczu różnych informacji.Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńAle hecny dowcip, zaraz przeczytam mężowi, nie, no, rechoczę sama do siebie; pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBądź dalej taka nienormalna i wcale Cię nie poniosło. Dobre jest, to co napisałaś. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTeraz chichramy się obydwoje :-) :-) :-)
OdpowiedzUsuńja też nie byłam - kurde - wariatów przybywa;))))) Super tekst;))))
OdpowiedzUsuń"dodatkowo nieradzenie sobie z zachowaniem dziecka"
OdpowiedzUsuńznaczy się kto molestowany, nieradzący sobie, czy dziecko, z którym sobie nie radzą :D