Były dwie siostry: noc i śmierć
Śmierć większa, a noc mniejsza
Noc była piękna jak sen, a śmierć
Śmierć była jeszcze piękniejsza. Konstanty Ildefons Gałczyński
Śmierć większa, a noc mniejsza
Noc była piękna jak sen, a śmierć
Śmierć była jeszcze piękniejsza. Konstanty Ildefons Gałczyński
Są dni pełne radości, szczęścia i uniesień. Ale są też inne - pełne zadumy i refleksji. I taki jest listopadowy dzień, kiedy to przychodzimy na cmentarze, zapalamy znicze, wspominamy, tęsknimy i... odchodzimy. Niestety, życie ma swój początek i swój koniec. Tylko od nas zależy, co ocalimy i o czym będziemy pamiętać...
Są cmentarze pełne bogatych pomników, murowanych marmurowych grobowców, z pięknymi alejami ..... ale sa i te zapomniane, z połamanymi krzyżami i tablicami, z grobami zapadniętymi w ziemię, z grobowcami pełnymi śmieci....
a przecież wszędzie zostali pochowani LUDZIE....czyjś ojciec, matka, dziecko.....
Te groby są historią, historią, która przeminęła ale w pamięci trwa.... i tej historii nikt już nie zmieni....
Szanujmy więc CZŁOWIEKA, pamiętając o jego doczesnych szczątkach....
Pewnego dnia Anioł Śmierci zapukał do drzwi domu pewnego człowieka.
- Wejdź i rozgość się - powiedział mężczyzna. - Czekałem na ciebie.
- Nie przybyłem tu na pogawędki - powiedział Anioł - ale żeby zabrać twoje życie.
- A cóż innego mógłbyś mi zabrać?
- Nie wiem. Ale wszyscy, kiedy przychodzę, chcieliby, żebym wziął cokolwiek, byle nie ich życie. Gdybyś wiedział, jakie mi czyniono propozycje!
- Ale ja niczego dać ci nie mogę. Radości, jakie mi ofiarowano, przeżyłem. Zmartwienia rzuciłem na wiatr. Problemy, wątpliwości, niepokoje spaliłem za sobą, by móc się ogrzać przy ogniu nadziei. Dóbr doczesnych wyrzekłem się. Uśmiech podarowałem tym, co mnie o niego prosili; serce - tym, których kochałem i którzy mnie kochali. Swoją duszę powierzyłem Bogu.
Zabierz więc moje życie, bo nie mam nic innego do ofiarowania.
Wtedy Anioł Śmierci uniósł tego człowieka w ramionach i stwierdził, że jest lekki jak piórko, a Pan otworzył na oścież bramy Raju, bo przez nie miał wejść święty...
Pier D'Aubrigy
O świętej bramie
Umarł pewien mężczyzna. Pędził żywot jałowy, bez uniesień. Unikał trudności. Nie znał cierpienia.
Anioł Śmierci zawiódł go do Cichej Puszczy, a było to miejsce mroczne i samotne.
- Dlaczego muszę być skazany na samotność? - poskarżył się ów człowiek.
- To los przeznaczony dla tych, co nie przekraczają Świętej Bramy - wyjaśnił Anioł. - Wiedzie ona do świątyni cierpienia. Wszystkie dusze czułe i szlachetne nieuchronnie ją przestępują. Tylko egoiści, tacy jak ty, o nieczułym i twardym sercu, nie znają świątyni łez.
- Dlaczego muszę być skazany na samotność? - poskarżył się ów człowiek.
- To los przeznaczony dla tych, co nie przekraczają Świętej Bramy - wyjaśnił Anioł. - Wiedzie ona do świątyni cierpienia. Wszystkie dusze czułe i szlachetne nieuchronnie ją przestępują. Tylko egoiści, tacy jak ty, o nieczułym i twardym sercu, nie znają świątyni łez.
za A. Tamponi
Za wszystkie dusze w Niebie...
Zapalmy znicze, za tych których zabrał
Bóg.
Pomódlmy się za nich, by dostąpili zbawienia.
Pomódlmy się za dusze, które błądzą.
By mogli się skąpać w jasnym blasku chwały Jedynego.
Prośmy Ojca Niebieskiego,
By nie zapomniał o żadnym z nas.
Bo gdy nadejdzie pora
Bo gdy nadejdzie czas,
Zaszumi stara sykomora,
Zaszumi stary las.
A Bóg Ojciec nasz Jedyny
Otworzy swe ramiona
I w powitalnym geście,
Z uśmiechem na twarzy,
Zaprosi nas do Nieba,
Zbawieniem nas obdarzy...
...Więc zapalmy dziś znicze za tych, których nie ma już wśród nas...
Pomódlmy się za nich, by dostąpili zbawienia.
Pomódlmy się za dusze, które błądzą.
By mogli się skąpać w jasnym blasku chwały Jedynego.
Prośmy Ojca Niebieskiego,
By nie zapomniał o żadnym z nas.
Bo gdy nadejdzie pora
Bo gdy nadejdzie czas,
Zaszumi stara sykomora,
Zaszumi stary las.
A Bóg Ojciec nasz Jedyny
Otworzy swe ramiona
I w powitalnym geście,
Z uśmiechem na twarzy,
Zaprosi nas do Nieba,
Zbawieniem nas obdarzy...
...Więc zapalmy dziś znicze za tych, których nie ma już wśród nas...
...i za te w Czyśćcu i za te, które zbłądziły do
piekła...
autor vercia 87



Smutny dzień jutro, a jednocześnie pełen ciepłych wspomnień związanych z tymi, których już nie ma.
OdpowiedzUsuńTen smutek jest najgorszy...
OdpowiedzUsuńgałczyński zaparł mi dech.
OdpowiedzUsuńPiękne opowieści i zdjęcia, pełne refleksji i zadumy jak jutrzejszy dzień.
OdpowiedzUsuńI mojego Pallottiego widze....
OdpowiedzUsuńJudzta
tak Judyto....
UsuńPięknie napisałaś . Ten dzień zadumy potrzebny nam wszystkim aby otrząsnąć się i wybrać to co najważniejsze jest w życiu. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńjak ja nie lubie pierwszego listopada:(
OdpowiedzUsuńArystokraci ducha-nie można o nich zapomnieć-ikony polskiej kultury.
OdpowiedzUsuń"www.youtube.com/watch?v=mXwGdooWsf8"
"www.youtube.com/watch?v=moE-s3tJWyI"
Pozdrawiam.
"www.youtube.com/watch?v=mf52xZjb8ho"
OdpowiedzUsuńTak ten dzień jest pełen zadumy, smutku i nostalgii, ale też radości. Dziś my modlimy się za naszych bliskich zmarłych i za tych całkiem nieznanych często też, a wszyscy Święci modlą się za nas.
OdpowiedzUsuńPiękny post pełen zadumy i nostalgii
OdpowiedzUsuńLudzie czasem nie potrafią uszanować miejsca w jakim się znajdują. Jeśli chodzi o cmentarze,siadają na grobach, przychodzą ze słuchawkami w uszach, rozmawiają głośno, śmieją się...mozna by tak wymieniać długo:(
OdpowiedzUsuńzagubiona z http://ja-zona.piszecomysle.pl/