Kilka dni temu obchodziliśmy naszą małą , skromną uroczystość.....
można pokusić się o chwilę retrospekcji..... jak przeżyliśmy wspólnie kolejny rok.....
Było różnie....dobre chwile przeplatały się z tymi trochę gorszymi, była choroba, był szpital....ale wspieraliśmy się w tym oboje, łatwiej przejść gorszy dzień mając wsparcie w partnerze.... a radość przeżyć podwójnie.
To był dobry rok, znaleźliśmy swój nowy dom, i chociaż nadal wymaga wiele pracy odwdzięcza nam się ciepłem i przyjazną aurą. O aurę dba chyba pani Waleria..... są bowiem momenty, że czuje się jej obecność w domu, a najbardziej wyczulony jest chyba pies....
"widzi" dużo więcej niż my....
Staramy się aby to co Waleria wypracowała, wypielęgnowała nie poszło na zmarnowanie, pieczołowicie odtwarzamy na ile się da dawny wystrój domu. I myślę , że i Walerii się to podoba....
Ludwik to złota rączka, nie ma chyba rzeczy , której nie umiałby zrobić czy naprawić ...
patrzę z podziwem na jego spracowane ręce i myślę...
a gdybyśmy się spotkali wcześniej ? jak potoczyłoby się nasze życie ?
Nasze cele są bardzo zbieżne, mamy podobny stosunek do rzeczywistości..... pewnie dzisiaj nie musielibyśmy zaczynać praktycznie wszystkiego od nowa.....
ale i tak dziękuję Losowi, że dostałam takiego dobrego, i kochającego męża.
„Pozwól nam Boże w łaskawości swojej
zachować naszą miłość
wśród życia trosk i bólu.
Byśmy potrafili w jedną patrząc stronę
przyjąć z wiarą silną wszystko
co przyniesie czas.”
zachować naszą miłość
wśród życia trosk i bólu.
Byśmy potrafili w jedną patrząc stronę
przyjąć z wiarą silną wszystko
co przyniesie czas.”
Na wspólną radość,
na chleb powszedni,
na chleb powszedni,
na poranne otarcie oczu
w blasku słonecznym,
na nieustające sobą zdziwienie,
na gniew, krzywdę i przebaczenie
wybrałam Ciebie. K.I. Gałczyński

Pięknie i pozytywnie i oby zawsze tak u Was było :)
OdpowiedzUsuńRozczulilam się ....... :)
OdpowiedzUsuńMy równiez w tym roku znaleźlismy swój dom, i też nieraz zastanawiam się...
OdpowiedzUsuńI też nam "dwójka" stuknie... ależ tych zbieżności!
ściskam :)
Ja tez obchodzilam dwa miesiace temu "mloda", bo pierwsza rocznice z moim obecnym malzonkiem. Choc taka prawdziwa rocznica naszej znajomosci bedzie w grudniu po raz osmy. Czesto mam podobne mysli, on zreszta tez co by bylo gdybysmy spotkali sie wczesniej. Ale staram sie ich nie rozwijac, bo przeciez i tal mielismy szczescie sie odnalezc w polowie zycia. A co by bylo gdybysmy sie spotkai po 80 tce:)) No i wtedy wszytko wraca do normy, to znaczy cieszymy sie chwila obecna i tym co podarowal nam los. Pozdrawiam was serdecznie i zycze wielu milych rocznic
OdpowiedzUsuńNika
Ja rowniez sie rozczulilam...plaksa ze mnie :) Ale to lzy szczescia z Waszego szczescia :) Tak to pieknie ujelas, dzieki takim ludziom jak Wy wierze, ze prawdziwa milosc istnieje :) Wszystkiego dobrego Wam zycze :)
OdpowiedzUsuńPięknie...
OdpowiedzUsuńWszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze na kolejne lata...żeby zawsze było dobrze i jak najmniej zmartwień i smutków...
Pozdrawiam serdecznie
Wszystkiego najlepszego , niech każdy dzień będzie dla Was radością i miłością oraz dowodem na to ,że szczęście istnieje niezależnie od wieku.Serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńOby każdy nastepny dzień byl lepszy od poprzedniego;)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego, cieszymy sie razem z Wami;)
Październik to także mój rocznicowy miesiąc - serdeczności na dalszą wspólna drogę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Gratuluję rocznicy. To wspaniale znaleźć swoją drugą połówkę:)
OdpowiedzUsuńGratuluję okrągłej rocznicy :)
OdpowiedzUsuńTo piękne, że w końcu, na pewnym etapie swego życia się spotkaliście. Ale najpiękniejsze jest to, że tak pięknie to doceniacie i jak cudownie piszesz o Waszym nowym domu... Pani Waleria musi być z Was bardzo dumna...
Czy tylko mi się wydaje, czy widziałam tu gdzieś na Twoim blogu zdjęcie Pani Walerii?
Podobno rzeczy dzieją się wtedy, kiedy nadchodzi ich czas,
OdpowiedzUsuńani wcześniej, ani później...
Wtedy, kiedy dojrzeją i kiedy my jesteśmy gotowi.
Najlepszego dla Was, tak pięknie umiecie cieszyć się sobą
i wspólnym bytowaniem :)
Kolejnych pięknych rocznic Wam życzę :))))) pozdrawiam Viola
OdpowiedzUsuńDużo szczęścia życzę :)
OdpowiedzUsuńNie marudź " co by było..." Dobrze jest, pięknie jest, chwytajcie dni, cieszcie się, pesele olewajcie!
OdpowiedzUsuńCieszę się razem z Tobą Motylku:) Życzę kolejnych cudownych roczków:) Dziękuję za przypomnienie pięknego Gałczyńskiego. Pozdrawiam cieplutko. Ania
OdpowiedzUsuńPatrzę na Wasze szczęście od początku, wiele takich wspólnych chwil jeszcze przed Wami, dobrze jest patrzeć w jednym kierunku; serdeczności ślę dla Was i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego:****
OdpowiedzUsuńŻycie jest jak róża, co się rozwija,
OdpowiedzUsuńjest burzą i wichurą, co się w niebo wzbija.
Jest pełnią szczęścia, ogniem miłości
Kocha być razem, bez samotności.
Szczęścia życzę i zdrowia!!
OdpowiedzUsuń"www.youtube.com/watch?v=9K1O1JvUBfg"
Nie wiem jak się stało że przeoczyłam Twój wpis. Również chcę bardzo dołączyć się do życzeń i życzę Wam wszystkiego najlepszego i buziaki zasyłam.
OdpowiedzUsuńI ja się dołączam. Piękne świadectwo kochającej żony. Mąż jest pewnie dumny z tego, że doceniasz jego talenty i wkład pracy wkładany w budowę Waszego domu. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńhttp://www.youtube.com/watch?v=YhI1SBgAiGM