Zastanawia mnie dlaczego ludzie obcy, nie znający się są w stanie nienawidzieć drugiego człowieka...Piszę to , ponieważ w ostatnim komentarzu Anonima ze Świnoujścia" zostałam wywołana do tablicy...napisał, że nienawidzi mnie bo jestem ....pip.pip...katolikiem....
Nie wiem na jakiej podstawie tak sądzi.... piszę na różne tematy, przywołuję linki z różnych portali więc ???
Czy można człowieka osądzać tylko poprzez pryzmat wiary ?
czy katolik, świadek Jehowy, czy ateista nie może być dobrym człowiekiem niezależnie od tego w co wierzy ?
Każdy człowiek może być dobrym i prawdziwym CZŁOWIEKIEM, jeżeli ma sumienie, i dobrą wolę....
Ale w dobie internetu bardzo łatwo jest napisać człowiekowi druga biografię....
....
Żyjemy w czasach, kiedy bardzo łatwo komuś napisać zupełnie nową
biografię. Wcale nie trzeba go znać, nie trzeba sięgać po jego
metrykę urodzenia, przynależność narodową, religijną, zaznajomić się
z prawdziwymi faktami życia. Łatwo jest to zrobić szczególnie kiedy
mamy pod ręką komputer i dostęp do internetu, a bodźcem do tej pracy
są czyjeś osobiste uczucia. czasami wystarczy tylko, że nas ktoś nie
polubi, nie zgodzi się z naszymi słowami, z naszą ideologią, wiedzą,
z naszą barwą skóry, odcieniem duszy ... a nawet będzie mu
przeszkadzała nasza uroda (pisarze
krzywych biografii i tą trudność potrafią przeskoczyć, zawsze można
komuś za pomocą komputera odstrzelić odpowiednią fotę). I
cieszyć się z tego jak małe dziecko, które za plecami mamusi
pokazało komuś język. Jeśli robią to młode osoby, można na
jakiś czas przymknąć oko, pozwolić im dojrzeć, ale skoro parają się tym
ci,
którzy uważają się za dojrzałych zaczyna to być mocno niepokojące.
W dzisiejszym cywilizowanym świecie budzimy się rano i nagle
dostajemy publicznie pięścią w twarz...
a kto jest tego sprawcą?
Człowiek, który nie ma w sobie odrobiny miłości.
Sam narobi bzdur a później szuka zemsty i chwyta się niecnych
sposobów, kompromituje.
Nie ważne jest w tej chwili jak on ma na imię, gdzie mieszka, kim tak naprawdę jest... ważne, że ucieka się do takich niecnych narzędzi, że otwiera wrota złu i karmi go własnym sercem. Tak naprawdę istotę ludzką może oceniać tylko człowiek, który nosi w sercu miłość, bo ten nigdy nie podważy autorytetu drugiego człowieka. Nigdy nie wypuści ze swoich garści steru nienawiści, choćby się nawet góry poruszały.
Nie ważne jest w tej chwili jak on ma na imię, gdzie mieszka, kim tak naprawdę jest... ważne, że ucieka się do takich niecnych narzędzi, że otwiera wrota złu i karmi go własnym sercem. Tak naprawdę istotę ludzką może oceniać tylko człowiek, który nosi w sercu miłość, bo ten nigdy nie podważy autorytetu drugiego człowieka. Nigdy nie wypuści ze swoich garści steru nienawiści, choćby się nawet góry poruszały.
Co to jest nienawiść ?
Uczucie silnej wrogości, ostra niechęć, do kogoś, do czegoś.
Krótka to regułka, ale jaka potężna w
wymowie. I tak się dzieje, że
idąc tą drogą przerzucając wrogie uczucia z jednego na drugiego
człowieka zaczyna w końcu nienawidzić samego siebie.
Przestańmy być szaleni, zachowujmy się jak normalni ludzie, umiejmy zaakceptować odmienność drugiego człowieka, wcale to nie znaczy, że jeśli jest dla nas odmienny to od razu gorszy ... zdziwisz się jeden z drugim kiedy odkryjesz, że jest dużo lepszy od ciebie.
W oczach wielu odmienny, to znaczy szalony bo nie myśli tak jak ja, więc trzeba go potępić albo najlepiej zniszczyć. Podobnie on może myśleć o tobie, a z tej puenty wyniknie tyle, że musielibyśmy się wszyscy wzajemnie pozabijać.
Przestańmy być szaleni, zachowujmy się jak normalni ludzie, umiejmy zaakceptować odmienność drugiego człowieka, wcale to nie znaczy, że jeśli jest dla nas odmienny to od razu gorszy ... zdziwisz się jeden z drugim kiedy odkryjesz, że jest dużo lepszy od ciebie.
W oczach wielu odmienny, to znaczy szalony bo nie myśli tak jak ja, więc trzeba go potępić albo najlepiej zniszczyć. Podobnie on może myśleć o tobie, a z tej puenty wyniknie tyle, że musielibyśmy się wszyscy wzajemnie pozabijać.
Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:
- Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:
- Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
- Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec.
- Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.
- Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:
- Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
- Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec.
- Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.


kiedyś, gdy żaliłam się dotknięta niesprawiedliwą oceną, ktoś delikatnie zwrócił mi uwagę - złemu poświęcasz tyle czasu a nie widzisz, ile dobrego piszą ci inni. Zrozumiałam i od tej zawsze staram się pokazywać dobrych ludzi. W internecie to widać najbardziej i nie warto karmić trolla. To, co piszą, świadczy o nich.
OdpowiedzUsuńSerdecznie Cię pozdrawiam.
masz rację Klarko - dziękuję, bardzo mądry cytat...
UsuńOOO, pieknie to ujelas Klaro, przerabialam tez trolli u siebie, nieuzasadnione ataki nienawisci bola i na chwile wytracaja z rownowagi, ale ktos mi zasugerowal, moze nie w takich samych slowach jak Klarze, ale sens byl taki sam: poswiecajac tyle uwagi trollowi, sama go karmisz, wiec teraz juz nie zajmuje sie takimi nieszczesliwymi osobami i jestem na nie obojetna, wrecz gruboskurna, najbardziej co je boli to kompletna ignorancja. ale swego czasu tez poswiecilam tej tematyce posta: "Pochylam sie nad anonimem3 czy cos takiego.
UsuńPoruszajac drugi temat: atak za przynaleznosc religijna, jest to niestety ostatnio bardzo popularne i nasilajace sie zjawisko. Mieszkam w Belgii, gdzie przyznanie sie w pewnych "oswieconych" kregach, ze jestes chrzescijaninem, a nie daj Boze praktykujacym "katolem" skazuje cie na ostracyzm kulturalno-zawodowy. Katolicyzm jest w Europie bardzo "passé" i odczuwam to na wlasnej skorze. Pozdrawiam!
P.S. cudowny cytat, pozwalam go sobie skopiowac do moch zlotych mysli w pudelku po butach :)
Zły komentarz czy złe słowa zawsze świadczą o osobie wymawiającej je a nie o tej do której są te słowa skierowane...:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Sumienie i dobra wola są wytworami kultury, w tym religii. Więcej nie napiszę bo bo będzie zakrawać o ksenofobię, ale chyba każdy wie o jaką religię chodzi. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńech no cóż nie istotne w co człowiek wierzy... co robi co wyznaje... puki jest człowiekiem...
OdpowiedzUsuńNie jestem katolikiem, nie wiem czy jeszcze jestem chrześcijaninem choć w takiej wierze zostałem wychowany... Wierze w siłę sprawczą której nie umiem nazwać... cóż nie wierzę już w kościół dla mnie wiara katolicka teraz się do tego sprowadza... cóż nie przeszkadza mi jednak by żyć w zgodzie z "normalnymi" ludźmi bez względu na ich wyznanie... Swego czasu pracowałem z wieloma muzułmanami... całkiem porządni ludzie, nawet żarty (często niewybredne - byłem młody) na temat ich wiary nie wzruszały ich i potrafili się z nich śmiać...
Liczy się człowiek... a w Internecie cóż każdy dekiel to odważny mściciel bo chowa się za zasłonką netu... brak odwagi i honoru...
Nigdy nikogo nie nienawidziłam. Albo nie musiałam, albo... trafiałam na niezłych ludzi, w każdym razie uczucie mi nieznane.
OdpowiedzUsuńBiedny człowiek ten Anonim. Jeno pomodlić się za niego możemy, my katoliczki. Niechaj mu się wiedzie, niechaj dobroci i miłości zazna. Może wówczas mniej będzie bredził o nienawiści.
OdpowiedzUsuńSerdeczności.
Nieważne jakie wyznanie najważniejsze aby być dobrym człowiekiem.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńHejo Sąsiadko! Mam nadzieję, że czujesz się już lepiej. Ale do rzeczy:
OdpowiedzUsuńNiestety poglądy, które cytujesz (czasem bez jasnego podania czyje to słowa) bywają kontrowersyjne. Wywołują emocje. A największe emocje wywołują syutuacje, w których jakaś grupa ludzi twierdzi, że jej punkt widzenia jest jedynie słuszny, tylko ich poglądy są "normalne", a innym np. każą się leczyć ;) Tak zachowują się walczący katolicy, których cytujesz. Mówią innym, co jest dobre, a co złe. To wywołuje silne emocje w mniejszości. W dodatku grupa dominująca w naszym społeczeństwie wywalczyła sobie liczne przywileje, jak np. umieszczanie swoich symboli w miejscach publicznych, obrządki zwane mszami podczas uroczystości publicznych albo np. przekazywanie poglądów religijnych bezbronnym dzieciom w przedszkolach. Wyczuwasz tworzące się emocje? Poczucie niesprawiedliwości? Głęboki sprzeciw? Frustrację ? Jak uchronić dziecko przed poczuciem wyobcowania, a jednocześnie nie pozwolić na jego indoktrynację i budowanie obrazu świata, który może pokutować w dziecku do końcażycia? W przedszkolu nie ma etyki, dlaczego jest katolicka katecheza? ;)
Jednostka pragnąca żyć po swojemu czuje się osaczona, sfrustrowana, a stąd już tylko krok do agresji... w internecie łatwo wpisać agresywne słowa, które zredukują napięcie wywołane przez sytuację osaczenia i frustrację. Skatalizowałaś negatywne emocje i masz za swoje.
Pozdrawiam serdecznie!
S.
Sąsiedzie, emocji w życiu mamy nadto, a ja nie utożsamiam sie z walczącymi katolikami, jednak jeżeli nawet kontrowersyjny cytat powoduje w kims nienawiśc to jest chyba źle.
UsuńProblemy rozładowuje się konstruktywną dyskusją, rozmową, wiem że mało tego w naszym zyciu, ale i mój blog nie jest blogiem kontrowersyjnym, obrażającym kogokolwiek. Moge się z czyimś zdaniem nie zgadzać, ale nie potrafie znienawidzić za to drugiego człowieka....
emocje mogą czasami ponosić ale mają swoje granice....
jeżeli komuś nie podobaja się moje przekonania, to może po prostu tu nie wchodzic, nikt nikogo za karę tu nie sadza...i nie każe czytać....
ja też omijam blogi które nie leża w moim powiedzmy delikatnie "guście" ale na mysl mi by nie przyszło aby takiemu komus napisać że go nienawidzę......
a katalizacja ? może powinnam nazywać się zła soczewka ? :))) jak widzisz wracam do zdrowia, psychicznego również :))
cieszy mnie twoja obecnośc tutaj :))))
E.. "- Nienawidzę..." to tylko słowa.
UsuńCytatami skatalizowałaś w człowieku złe emocje i wyraził je tymi słowy. Mnie tamten cytat też rusza. Budzi mój głęboki sprzeciw i bardzo mocne emocje. A emocje popychają mnie do użycia mocnych słów (o arogancji, ignorancji, braku tolerancji, szczuciu ludzi.. aż mnie obraca, chociaż pewnie korespondent pisał najszczerzej jak potrafił. :) Tak to działa. Po prostu ktoś nie wytrzymał, kiedy wsadziłaś kij w mrowisko. :) Cóż.. na starość się ludzie radykalizują :) Hihihi. ;)
Ale nienawiść to nie jest.
A blog... kontrowersyjny, wiadomo - katalizuje i dobre i złe emocje. Tak trzymać! :)
Cieszę się, że wróciłaś do formy. Pozdrówki :)
masz racje ...to starośc..... ale jeszcze troche a będę sie pytała co znaczy to słowo hihi.... dziadek Niemiec się ukłoni....jak w tym dowcipie
Usuńwnusiu a jak nazywa sie ten Niemiec co mi wszystko chowa...?
Alzheimer dziadziu Alzheimer....
Zazdrość. Głupia ludzka zazdrość. Nic więcej. Podłość ludzka nie zna granic. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNic tylko bym się pod Sąsiadem podpisała.
OdpowiedzUsuńpozdrówki!
Abstrahując od meritum, może po prostu wyłącz opcję komentowania przez anonimów?
OdpowiedzUsuńNiestety, takiego człowieka też cięzko jest namierzyć, więc czuje się bezkarny i dalej krzywdzi kogoś innego...
OdpowiedzUsuńNie przejmuj się takimi wpisami, różni ludzie czytają i piszą,
OdpowiedzUsuńa ten wpis to świadczy o tym człowieczku co go napisał.
Myślę że temu człowieczkowi, udało się bo zwróciłaś uwagę na taki wpis i o to mu chodziło.
Życie piękne jest i miłe i pełno w nim wrażeń, a w Twoim "BLOGU" właśnie tak jest...
I tak trzymaj....
pozdrowienia
od
generała
Generale dziękuję :))))
UsuńNie przejmuj się. W internecie każdy odważny...
OdpowiedzUsuń...po raz kolejny napiszę maksymę;
OdpowiedzUsuń"Nie przejmuj się komentarzami sfrustrowanych miernot, niech się same karmią swoim jadem"...
Serdeczności:)