6 sierpnia 2013
ZNALEZIONE ....:)
Nie będę pisać o upałach, bo jak jest - każdy widzi....
osobiście bardzo źle je znoszę, wychodzę z domu z konieczności, no i dziś taka konieczność nastąpiła....
wiadomo co poprawia humor kobiecie...fryzjer.
Więc rano , umówił am się do fryzjera w L. i pojechaliśmy, przy okazji robiąc małe zakupy....
W miasteczku rozeszliśmy się.... ja do gabinetu , a Lutek do przychodni rozeznać jak przyjmuje dentysta.
Wychodzę więc skrócona o zbędne włosięta, rozglądam się gdzie ten MÓJ czeka.... o jest....widzę, że gęba mu się uśmiecha więc pytam...
i co umówiłeś się do dentysty ?
eeee tam... dentysta to pryszcz, mam lepsze wiadomości.... jestem szczęściarzem....
jak to? pytam , jakie to szczęście ?
wyobraź sobie - zaczyna- że byłem jeszcze w aptece, i wracając do samochodu znalazłem przy jego drzwiach 2 złote.... o to na szczęście, myślę, ale po chwili przy drzwiach kierowcy znalazłem kolejne 2 złote.... no szczęściarz ze mnie jak nie wiem co...podwójny....
no chyba ktoś to zgubił , mówię, może dziecko ?
ale po chwili Ludwik wkłada rękę do kieszeni spodni aby przełożyć drobne z apteki ...wyciąga i mówi ...hmmm powinno być 8 złotych a mam tylko cztery.... wkłada rękę głębiej ...a tam DZIURA....
no to mówi śmiejąc się...JESTEM PODWÓJNYM SZCZĘŚCIARZEM, BO ZNALAZŁEM 4 ZŁOTE , TE KTÓRE SAM ZGUBIŁEM CHODZĄC WOKÓŁ SAMOCHODU :))))
no...myślałam, że padnę :))) znaleźć własne , zgubione z głupoty pieniądze i cieszyć się jak dziecko ...
tylko TY TAK POTRAFISZ ... mówię , faktycznie jesteś szczęściarz do kwadratu...
i jeszcze poranna sytuacja....
urwał mi się guzik od spodni mówi wczoraj Ludwik....zostaw je to przyszyję. odpowiadam ... no i wieczorem przyszyłam....
rano patrzę , ubrał spodnie, zapiął pasek , ale guzika - nie...
dlaczego masz niezapięte spodnie ? pytam...
bo nie mam guzika... odpowiada...
jak to nie masz ?
Ludwik spogląda na siebie ....i mówi ...ale WCZORAJ GO JESZCZE NIE BYŁO :)))
no jak to jest , mówię .... ubierasz się na odruch Pawłowa ????
i jeszcze radiowa perełka....w pierwszym programie Polskiego Radia są Sygnały Dnia.... dziś wystąpił w nich minister Obrony Narodowej pan T. Siemoniak
podczas rozmowy padło pytanie jak wojsko nasze kochane ma zamiar włączyć się do oszczędności.... bo przecież teraz wszystkie ministerstwa zaczynają szukać u siebie oszczędności....
i pan minister odpowiada...
no w moim resorcie ograniczę BANKIETY.... i swoim podwładnym również to polecę....
nożżżż, to czym wojsko się zajmuje ? BANKIETAMI I UROCZYSTOŚCIAMI ?
na to idzie najwięcej NASZYCH WSPÓLNYCH pieniędzy ?
wypowiedź TUTAJ I TUTAJ
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
ha, ha historyjka z pieniążkami, jak to mawia młodzież, wymiata :)
OdpowiedzUsuńMiłego popołudnia Wam:)
Serdeczności:)
Twój Lutek bezcenny :)
OdpowiedzUsuńA o polityce wolę nie...
pozdrawiam :)
Fajnie że poprawiłaś sobie humor.Śmieszne przygody z "lutkowymi" spodniami. Staram się nie zagłębiać w politykę bo od razu mam "nerwa".
OdpowiedzUsuńMyślę że bankietują wszystkie resorty tylko my biedne żuczki nie wiemy bo jest cicho sza...Pozdrawiam gorąco.
guzik wymiata:D
OdpowiedzUsuńSpotykam znajomego rodziców w markecie budowlanym, starszy pan, a spodnie w kroku rozdarte centralnie na środku, slipki widać, mowie mu to delikatnie i jakoś wyszliśmy, on przodem ja za nim, później dzwoni jego zona, ze ona te spodnie zafastrygowała do szycia i odłożyła na krzesłu, a ze były w zasięgu reki to mężulo nie patrząc na nic ubrał i zadowolony, dzień wcześniej mówił, ze mu się popruły . Pozdrawiam Gosia
OdpowiedzUsuńZa cztery złote można już coś kupić:)
OdpowiedzUsuńChoćby lody w tak upalne dni:)
Dobrze że zgubione- znalezione nie wypadły mu ponownie..
OdpowiedzUsuńSpostrzegawczy to on jest, powinnaś to docenić, bo jeszcze by brakowało, aby znalezione- zgubione zawieruszył...
Pozdrawiam
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
http://kadrowane.bloog.pl/
To miałyście bezpieczne zabawy z rurą - haha
OdpowiedzUsuńCóż wypada mi dodać, że z Ciebie to Anna waleczne serce
i warto by było parę chwytów sobie przypomnieć z młodego szaleństwa - czasy co raz gorsze, oj, oj, oj!!!
A taka kobieta na wagę złota!
Pozdrawiam
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
http://kadrowane.bloog.pl/
Fajny ten Twój mąż :)
OdpowiedzUsuńGrazie per la visita e buone vacanze! :-)
OdpowiedzUsuńFajna ta historyjka i mąż też :)
OdpowiedzUsuńHihi, dobra ta historyjka z pieniedzmi i z guzikiem zreszta tez! :)
OdpowiedzUsuńCo do wojska, to nie skomentuje bo tylko zazgrzytalam zebami...
Tego mi trzeba było - się uśmiałam !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.