Niestety zima nie odpuszcza, mróz i śnieg nadal idą w parze, a jeszcze kilka dni temu było tak:
tak wyglądały nasze spacery :) czy ktoś tu widzi psa ?
oooo jest ta nasza Łandynga:))
tutaj chodzimy na spacery , droga prowadzi na łąkę i do lasu....
Piesa czuje się lepiej, jeździmy co drugi dzień na zastrzyki i być może uda się uniknąć operacji.
Dziś wieczorem też jechaliśmy do weta, droga ciemna , gdzie nie gdzie tylko zabudowania, gdy nagle przed maską przemknął nam lis.... pewnie biegł do czyjegoś kurnika....
Z drogi do Lubomierza wspaniale widać wyciąg gondolowy w Świeradowie Zdroju, stok wspaniale oświetlony, widoczny z daleka....
![]() |
| z netu |
Jako, że wiosny ani widu ani słychu zrobiłam sobie ze sprutego sweterka czapkę i chustę, taką zwyczajna do sportowej kurtki
może przyda się na tegoroczne lato????
pokażę jeszcze durnostojkę, jaka kupiłam na pchlim targu...w Złotoryi
ot taki sobie gadżecik....
ale jak zobaczyłam na poważnym wnętrzarskim blogu o tu
w pięknym kredensie takie samo cudo jak moje , to stwierdziłam że to chyba początek mojej "kolekcji szajbowej"
Na razie toto stoi na komodzie ale chyba będę musiała mu znaleźć jakieś bardzie godne miejsce.
Tyle pokrótce na dziś....

Czapka ok, a i chusta jest super. Będzie Ci pasować. Dobrze, że sunia zdrowieje. Śliczna ta Łandyga. Dobrze, też, że masz blisko miejsce na spacery. Zazdroszczę Ci tego. jak już wiesz marzy mi się więcej przestrzeni.
OdpowiedzUsuńPod wyciągiem w Świeradowie byłam, widziałam, ale mieszkałam na ten czas w Czerniawie. Piękne, niezapomniane dla mnie miejsca.
To, co kupiłaś w Złotoryi przeznaczyłabym na zioła w kuchni. Też lubię takie "pierdółki", a w związku z nowym pomysłem, mam zamiar wzbogacić nowa kolekcję. I wtedy przywiozę ją do Ciebie, bo u mnie ciasno się robi.
Buziaczki
Super chusta i czapka na wiosenne chłody jak znalazł.Drobiazg kupiony jest bardzo uroczy wręcz zachwycający.Dużo słoneczka i zdrówka dla psinki.
OdpowiedzUsuń...śliczny gadżecik, a jak czuje się sunia?
OdpowiedzUsuńSerdeczności:)
Najważniejsze, że piesek ma się lepiej, a zima musi wreszcie odejść. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńdo czego sluzy ta durnostojka?
OdpowiedzUsuńżebym to ja wiedziała :)) chyba do durnego stania :))
UsuńPodziwiam twoje robótki,bardzo mi się podobają.Gdzieś tam wyczytałam ze Pan Bóg tworząc świat przeoczył nasze tereny,wtedy wysypał wszystkie resztki,które mu zostały i powstało coś pięknego,mamy góry,mamy jeziora,mamy rzeki,lasy, doliny i równiny.Jest co zwiedzać i podziwiać.
OdpowiedzUsuńKochaniutka, od jutra wiosna, czuję to w kościach:) Durnostrojka całkiem ładna, miły początek kolekcji.
OdpowiedzUsuńładny przedmiocik, powodzenia w kolekcjonowaniu!
OdpowiedzUsuńKomplet zupełnie nie sportowy, do płaszcza w sam raz.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Piękny początek kolekcji! Tak trzymaj!
OdpowiedzUsuńLEPTIR, wpadnij do mnie po wyróżnienie z pianką !
OdpowiedzUsuń:)
Ta durnostojka wpisuje się w ten opis dupereli na moim blogu. Jaki i ja lubisz drobiazgi. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńwiem , czytałam i chętnie zobaczyłabym całą twoją kolekcję :)
UsuńCzapka jest po prostu FANTASTYCZNA(napisałabym to jeszczę większą czcionka, gdybym mogła, żeby spotęgować moje odczucie zachwytu). Idealna!
OdpowiedzUsuńA taką durnostojkę to też mam w swoim posiadaniu, nawet dwie; jedna utrzymuje moje kosmetyki podłużne, czyli tusze, kredki do oczu, a kolejne, pędzelki do malowania(ale juz tego na kartonach) ja znajduję te pojemniki jako niezwykle użyteczne.
pozdrawiam
Anka