http://leptir-visanna6.blogspot.com/2011/07/agatowe-lato.html
tym razem będzie jednak o agatach w naszym domu....
Agat (gr. agathos - 'dobry') – półszlachetny minerał, wielobarwna, wstęgowa odmiana chalcedonu. Nazwa pochodzi od rzeki Achates (dzisiaj Dirillo) na południowej Sycylii we Włoszech, gdzie wydobywano go już w starożytności.
Agaty powstają w geodach. Zbudowane są z wielu różnokolorowych, naprzemianległych, (najczęściej bladych) warstw. Powstawanie pasm było prawdopodobnie wynikiem zachodzących procesów wielokrotnego wydzielania się krzemionki z roztworów lub cyklicznego wytrącania się pigmentu w żelu krzemionkowym. Zróżnicowana jest też barwa agatów – powodują ją bardzo drobne wrostki różnych minerałów np. chlorytów, hematytu, goethytu. Przeważają warstwy szare, różowawe i brunatne, rzadko występują żywsze barwy: czerwone, zielone, czarne. Stąd stosowane bardzo często sztuczne..
źródło Wikipedia
nasze agaty a właściwie to Ludwikowe były zbierane przez lata, przywożone z zagranicznych podróży, teraz cieszą oko leżąc na półkach ...no i jeszcze niestety w pudłach....
kolory tych kamieni są niesamowicie piękne, a ich ułożenie na każdym egzemplarzu pobudza wyobraźnię, dlatego też każdy z tych naszych ma swoje imię :)
| wschód słońca nad Atolem |
| NIEZIEMSKA GROTA |
| ŁZA |
| STAW I LAS NAD GRODZISKIEM W ROKITNICY |
| LODOWE KRY |
| w środku nóż neolitowy znaleziony na starym grodzisku w Wysocku...... o tym może napiszę |
Każdy z tych przedmiotów niesie swoja wartość emocjonalną, sentymentalną , to takie pamiątki zbierane na przestrzeni życia.
Jedni zbierają widokówki, inni stare żelazka czy dzwonki, a u nas jest misz - masz..... wszystkiego po trochę, z akcentem na wszystkiego.....
Kiedy biorę do ręki taki kamień, to czuję jego ciepło, jego wibrację, bo każdy z nich ma swoją duszę zamkniętą wewnątrz, kiedy to przez lata obrastał kolorami, zamykając w sobie temperaturę ziemi, wilgoć sączącej się wody, promieni słonecznych ogrzewających skały....
to wszystko można wyczuć....tylko trzeba mieć odrobinę wyobraźni....
Imponująca kolekcja. Najważniejsze, że cieszą Wasze oczy. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękna kolekcja!
OdpowiedzUsuńAgaty bardzo mi się podobają.
Mamy ich parę, ale generalnie mało okazałe, za to znalezione przez członków naszej rodzinki więc ich wartość jest spora ;)
Nie wyobrazalam sobie, ze moze istniec taka wielka roznorodnosc tych kamieni...rzeczywiscie piekna kolekcja i dodajaca czaru i koloru Waszemu siedlisku. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńPrzepiękne i bardzo zazdroszczę. Kocham minerały i wierze w ich właściwości lecznicze. Od lat stosuję litoterapię. Kiedyś nawet miałam zamiar wybrać się na poszukiwanie ale nie wyszło a teraz już kondycja nie pozwoli...
OdpowiedzUsuńAgaty prezentują się pięknie. Są niespotykanie interesujące :)
OdpowiedzUsuńPo przeczytaniu wstępu odnośnie z nadawanymi przez Was nazwami - od razu pomyślałam nad swoimi propozycjami. "Wschód słońca nad Atolem" kojarzy mi się z nazwą "Czerwona planeta - Mars" :)
OdpowiedzUsuńSwojego czasu również zbierałam minerały papugując starszego brata, cześć egzemplarzy wręcz "przejęłam" po nim. Również lubię przyglądać się mieniącym wewnątrz struktur kolorom i kryształkom i marzyć i wymyślać historie.
Twoje są piękne bo nie skażone jubilerskimi ozdobnikami, one są dzikie i szlachetne.
Pozdrawiam !
Ależ macie skarby!
OdpowiedzUsuńSerdeczności :)
Piękna kolekcja.
OdpowiedzUsuńAgaty są fantastyczne, barwy rewelacyjne. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo zmylił mnie tytuł tego wpisu, pomyślałam, że będzie o Agatkach ...
OdpowiedzUsuńnigdy nie widziałam takich kamieni, przepiękna kolekcja; pozdrawiam.
Wspaniala kolekcja, zazdroszcze! Agaty dotad ogladalam tylko na zajeciach z geologii dawno temu na studiach...
OdpowiedzUsuńCudne. I ten największy, który wzorami ułożył się na kształt wież kościołów i napis Barcelona.
OdpowiedzUsuńWiem, żartuję sobie w tę ponurą i zimną środę.
Pozdrawiam
fajne kiedyś miałem ambicję sam szukać i kroić ale... wyszło jak zwykle :)
OdpowiedzUsuńMiłości, która jest ważniejsza od wszelkich dóbr, zdrowia, które pozwala przetrwać najgorsze. Pracy, która pomaga żyć. Uśmiechów bliskich i nieznajomych, które pozwalają lżej oddychać i szczęścia, które niejednokrotnie ocala nam życie.
OdpowiedzUsuńZatem, staropolskim obyczajem: dużo szynki życzę z jajem, niech zające i barany po spełniają Twoje plany. Święta to jest czas wielki, a więc porzuć swe rozterki. Niech to będzie czas uroczy, życzę Tobie i Twoim Bliskim Radosnych Świąt
piękne!
OdpowiedzUsuńNiesamowita kolekcja,aż oczy domagaja się oglądania bez końca :)
OdpowiedzUsuńKolekcja jest imponująca, mojej Laurze strasznie by podobała. Uwielbia kamienie, minerały, ciągle coś znosi do domu.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ula