Kiedy normalny bieg codziennego życia zostaje nieoczekiwanie zakłócony, uświadamiamy sobie dobitnie, że jesteśmy niczym rozbitkowie, którzy próbują zachować równowagę na nędznej desce pośród otwartego morza, i nie pamiętają już, skąd się tam wzięli, ani nie wiedzą, dokąd znoszą ich fale.
Marek Aureliusz
Życie - to wojna i przystanek chwilowy w podróży, wspomnieniem pośmiertnym - zapomnienie. Cóż więc może posłużyć za ostoję? Tylko jedno: filozofia.
ale filozoficznie dzis...
OdpowiedzUsuńCos sie u Ciebie dzieje...ale ciesze sie, ze jednak w jakis sposob porozumiewasz sie z nami....
OdpowiedzUsuńZagadkowa jesteś. Masz jakieś problemy, ale zapewne nie bardzo masz ochotę o nich pisać. Mogę Ci tylko życzyć, by zostały pokonane.
OdpowiedzUsuńJest mi przykro, że u Ciebie się chyba coś nie miłego dzieje. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńśnieg...
OdpowiedzUsuń... refleksyjnie i cicho.
zapraszam do mnie po wyróżnienie:-)
Zdrowia dla męża!Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń...przytulam!
OdpowiedzUsuń