16 grudnia 2011

MUZYKA

Muzyka towarzyszyła mi   od urodzenia.... jest moim towarzyszem na dobre i złe. To najbardziej zmysłowe odczucie jakie znam , oprócz tego czysto fizycznego,   Mowa oczywiście o muzyce klasycznej choć  lubianą przeze mnie jest również pop, jazz, smooth jazz, czy też muzyka  ludowa.
Jako dziecko chodziłam do szkoły muzycznej, grałam na fortepianie, najpierw prościutkie sonatinki, wprawki , a  później  były   młodzieńcze  polonezy Chopina czy Dla Elizy Beethovena.
Grałam je dla swoich przyjaciół, którzy bardzo chętnie przychodzili do mnie, siadali na podłodze i przy zapalonych świecach słuchali tego co  spływało z klawiszy pianina.Wspominają to do dziś....
Dawne to czasy... pianina już dawno nie ma, a i zagrać z nut byłoby mi ciężko . Dlatego prawie codziennie , przeważnie w "godzinę pąsowej róży " słuchamy    muzyki . Ludwik ma piękna kolekcję starych  przedwojennych płyt winylowych a także płyt które odtwarza się na polifonie  / metalowych / . Nie wiem jak się one poprawnie nazywają,   ...
Kolekcja jest imponująca, prawdziwe perełki, ostatnio przyleciała ze Stanów Zjednoczonych... płyta " Polska Zmartwychwstanie", pieśni patriotyczne w wykonaniu Pawła Prokopieni, 
Muzyka Szopena towarzyszyła mi i towarzyszy zarówno w chwilach radosnych jak również koi ból w tych niezbyt miłych. Dźwięki potrafią oczyścić moją duszę ze złych emocji, ale  także podwoić radość.
Specjalnym sentymentem oprócz tych dwu koncertów f-moll i e-moll Szopena ,  darzę nokturny, to przecudne małe arcydzieła, których mogę słuchać w nieskończoność.

Od muzyki piękniejsza jest tylko cisza. 
— Paul Claudel

Muzyka to najsubtelniejsza forma przekazu, można stwierdzić, że żadna dziedzina sztuki nie porusza ani nie wpływa na podświadomość tak, jak muzyka. 
— Dawid Crossby

Muzyka jest jedyną zmysłową przyjemnością pozbawioną znamion grzechu.— Paul Samuel Leon Johnson


tym wszystkim jest dla mnie MUZYKA

5 komentarzy:

  1. Kocham muzykę, bez niej nie umiałabym żyć, ktoś powiedział, że "muzyka jest koroną nieba" i miał rację!...słucham jej kiedy mi smutno i kiedy radośnie...na chmurne dni mam Bacha, na wesołe Mozarta, gdy się chcę wyciszyć włączam Straussa, a gdy czuję, że mam dzień liryczny zaspakajam duszy tęsknoty poezją śpiewaną, słucham muzyki także przy codziennych czynnościach domowych...Vivaldi daje mi rytm, a Beethoven siłę...oczywiści słucham także muzyki popularnej, jazzu , pieśni chóralnych...do Chopina wracam sporadycznie...jest dla mnie za trudny, aczkolwiek Etiudę Rewolucyjną bardzo sobie cenię...

    Płyt winilowych nie mam...nigdy nie miałam adapteru stąd ich brak, za to mam setkę kaset magnetofonowych i ponad 400 płyt DVD...

    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykro mi, ale nie jestem miłośniczką muzyki poważnej.Nie znaczy to, że wyłączam w tym momencie np. radio. Lubię jednak słuchać tego, co mi się podoba, nie zważając na autora.Podziwiam jednak Ciebie i jak patrzę na zdjęcie ( stary adapter),wiem , że ją lubicie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Z muzyki klasycznej mam szczególną słabość do dwóch panów na "B" Beethovena i Bacha - chociaż komponowali przecież bardzo różną muzykę! Bach trafia mi do samej duszy, a Beethoven - to dla mnie taki trochę lekkoduch na odstresowanie. Ale najpiękniejsza, choć stosunkowo "młoda" jest dla mnie muzyka Zbigniewa Preisnera skomponowana do filmu " Niebieski" Kieślowskiego. Mogę jej słuchać bez końca. I zawsze mam ciary. http://www.youtube.com/watch?v=mv4czx-gzSU

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja takze lubie sluchac muzyke i klasyczna i nie klasyczna.Fryderyk Chopin to dla mnie najwspanialszy kompozytor, jako dziewczynka uczylam sie gry na fortepianie i tez dzisiaj byloby mi trudno odczytac nuty. Ale muzyka towarzyszy mi zawsze. Bardzo lubie sluchac Leonarda Cohena a z muzyki hiszpanskiej lub latynoamerykanskiej..Miguela Bose, Soledad Bravo, Mercedes Sosa, Pablo Milanes...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie na temat, ale proszę przyslij mi swój adres mailowy: stokrocia@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń