Bardzo trudno jest mi się ogarnąc i pisać systematycznie, życie niesie wiele tematów, w domu się dzieje, a ja ....odpalam lapka, czytam ....i zamykam....
Dzisiaj napiszę o książce, która zrobiła na mnie wrażenie....to
czytając uświadomiłam sobie, ile obecnie kobiet walczy z niepłodnością, co jest tego przyczyną,jak wygląda ta walka i przez co muszą przechodzic kobiety chcące urodzić dziecko.
pewien fragment książki do mnie przemawia...
cytat: prawdopodobnie ,istnieje związek między długotrwałym przyjmowaniem pigułek antykoncepcyjnych a późniejszymi problemami z bezpłodnością...
to tylko prawdopodobieństwo, ale na pewno jakoś się ze sobą wiąże.
Dla mnie decyzja matki Sary aby urodzić jej dziecko , jest niesamowita..... nie wiem ile matek zdecydowałoby się urodzić dziecko córce mając samej 60 lat....
ja podziwiam ją za odwagę no i miłość.... miłość do własnego dziecka....
warto tę książkę przeczytać....
A w domu przeplataja się chwile radosne i smutne, obchodziliśmy wspólnie 70 -te urodziny Ludwika siostry, ale również dotarła do mnie wiadomość, że moja blogowa koleżanka , którą znałam prawie 8 lat, przegrała walkę z rakiem. Miała tylko 57 lat,
Z frontu robótkowego:
Skończyłam , szal z moheru hi hi. [ wiem kto się będzie śmiał :)]... komplet zimowy z mufką, teraz kończę dwie prace...ale jakoś słabo mi idzie....
szalik zrobiony jest na okrągłym drucie, tylko nie mam pomysłu jak zakończyć jego końcówki... może pomponiki czy coś innego ?
zaliczyliśmy również odwiedziny jeża :), i ku niezadowoleniu Mośki wyprosiliśmy go z domu...




Piekne...zimowy komplet normalnie WOW!!!!!!!
OdpowiedzUsuńBardzo ładny wzór ma Twój szalik i czapeczka. Kolorowy szal jest równie ciekawy. Moja Kasta wyczuwa jeże na kilometr. Koniecznie chce je atakować.Nie wiem dlaczego. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMoja przyjaciółka walczyła i w końcu jej się udało, teraz oszalała i zapomniała o całym świecie, od porodu jej nie widziałam ...
OdpowiedzUsuńBardzo mi przykro z powodu śmierci twojej blogowej koleżanki. Przytulam mocno.
OdpowiedzUsuńPodziwiam za zamiłowanie do drutów. Nie udało mi się ich pokochać, pomimo że moja mama je wręcz kochała.
A jeża tak na łonie natury to wieki nie widziałam. Wiele tracę jako typowy Mieszczuch.
Pozdrawiam !
Szalik moherowy bardzo mi sie podoba, ten drugi komplet tez niczego sobie...a moj koliberek u Ciebie wyglada tez pieknie...pozdrawiam Was serdecznie..
OdpowiedzUsuń...nie mam pojęcia czym spowodowana jest bezpłodność w tych czasach, ale rzeczywiście par starających się bezskutecznie o dzieciątko przybywa...co do surogatek...dwie strony medalu...jeśli rodzi dla córki, za darmo to...jestem neutralna, jeśli zaś kontraktuje swój brzuch i żyje z tego, to jestem przeciw...
OdpowiedzUsuńCuda zrobiłaś z wełenki, cuda...:)
Serdeczności :)
Ja bym się zdecydowała. Na 100 %. Problem był mi bardzo bliski, tym bardziej, że byłam w chwilach najtrudniejszych dużo młodsza od bohaterki i... Na szczęście się udało.
OdpowiedzUsuńW sumie nie powinniśmy ,,się wcinać'' ale powala nas g...a niektórych komentatorek ,,nie mam pojęcia czym spowodowana jest bezpłodność w tych czasach'' Trzeba naprawdę ,,być z marsa'' aby tak napisać. Od kilku lat naukowcy ,,z poza głównego nurtu'' krzyczą chcąc się przebić do świadomości świata. Do plastików ze znaczkiem ,,DO ŻYWNOŚCI'' dodawane są specyfiki które reagując tworzą związki hormono podobne. Gdy spojrzymy na mapę świata problem bezpłodności układa się na niej tam (kraje wysoko rozwinięte) gdzie najwięcej używa się właśnie opakowań plastikowych do żywności :( do tego dochodzi używanie t/z pigułek, przez panienki od 11-12 roku życia, czas na zrobienie kariery przez ,,wyzwolone paniusie'' i w wieku trzydziestu kilku lat przypominamy sobie że warto było by zrobić sobie dziecko.
OdpowiedzUsuńTo by było na tyle proszę Pań :/
Pozdrawiamy :)
Pewien lekarz znajomej powiedział tak: ...jak się bierze tabletki antykoncepcyjne to wolno je odstawić tylko po to by zajść w ciążę bo ten czas po odstawieniu powoduje, że jajniki produkują komórki jajowe jak szalone i potrafią w ciągu kilku cykli zwyczajnie się wystrzelać i potem nie można zajść. I to chyba prawda bo ta znajoma ma 28 lat i jej jajniki przestały produkować komórki jajowe:/
OdpowiedzUsuń