7 lipca 2014

MOJE PRACE




Na dworze upał niemiłosierny.... a ja w domu dłubię zimowe komplety.... idiotyzm zupełny :)
ale takie rzeczy robi się długo, więc aby mieć na zimę   gotowe trzeba zabrać się za pracę teraz.



tak wygląda z mufką, czapka podszyta jest starym szetlandem, mufka również,  są więc cieplutkie i miłe....

a to szal.... pruty chyba ze sto razy, bo mi się nie podobał, włóczka cienizna,  więc wzięta we dwie nitki.... ale jako ozdoba żakietu czy sukienki  może być.....
kolor to piękna butelkowa zieleń, choć zdjęcia tego nie oddają....









8 komentarzy:

  1. piekne rzeczy,
    www.rodzina-k.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Szal cudny! Ja robię zwykłym ściegiem kilkukilometrowe szaliki, a później je pruje. I tak w kółko. Za to szydełko dla mnie jest czarną magią

    OdpowiedzUsuń
  3. Chusta przecudna, ma piękny kolor. Komplet też jest piękny, mufka ciekawa. Ja też trochę zimowo dziergam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. W taki upał ? Podziwiam pasję.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny ten zimowy komplet, podziwiam zawsze umiejętność wrabiania różnych kolorów- mi przy żakardach tak plączą się nitki, że rzucam robótkę w kąt. Bardzo fajnie dobrałaś kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ...takie cudeńka tworzysz, że mi dech zapiera...
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam Twoją cierpliwość, a przede wszystkim kunszt.

    OdpowiedzUsuń