23 kwietnia 2014

MODRZEWIE





 Modrzewie to mała  wieś  położona pomiędzy wzniesieniami Gór Kaczawskich: Górą Tarczynką ( 422 m n p m ), Leśnik (486 m n p m ) a Kobylicą (321 m n p m ) nad potokiem Modrzewka, niewielka, składająca się z trzech osad wieś. Wspólną nazwę przyjęła dopiero po II wojnie światowej. Właściwe Modrzewie dawniej: Modrzew, Śliwowica, Gietzhübel, Gieshübel, Gießhübel, położone na wysokości ok. 300- 330 m n p m, nieco niżej, bo ok. 270- 280 m n p m położona cześć zwana niegdyś: Zimną Skałą, Kaltenstein, Erholungsheum (...) oraz część położona najbliżej Wlenia na wysokości ok. 250 m n p m, zwana uprzednio: Nowe Modrzewie, Neu Giesshübel, Neunhaüser (...).
Pierwsze udokumentowane wzmianki na temat osad pojawiły się dopiero w 1643r. w historii rodu von Zedlitz, właścicieli majątku Gościradz, do których przynależały dobra w Modrzewiu. Była to już wówczas spora wieś. Jej mieszkańcy żyli głównie z rzemiosła, hodowli owiec i sadownictwa. Dalsze dzieje osady są mało znane, wiadomo jedynie, iż przez wieki przynależała do majątku Pałacu Książęcego i jego kolejnych właścicieli. Wiadomo również z opisów w starych przewodnikach, iż prowadził tędy chętnie uczęszczany szlak na Chrośnickie Kopy i dalej na Łysą Górę, przy którym w dolnej części wsi znajdowała się bardzo popularna karczma. Ciekawostką jest, iż w pobliżu "Zimnej Skały" znajduje się jaskinia do której to wejście z nieznanych powodów w ostatnich dniach wojny zostało zasypane.....
więcej tutaj:

ŹRÓDŁO


W ramach świątecznego wypoczynku zawędrowaliśmy i tam.....


w oddali Tarczyn

bardzo oryginalny obiekt....lubimy takie nietypowe budowle


a tu  jedno z gospodarstw agroturystycznych, ciekawie położone.....

stawy rybne..... piękne miejsce na cichy wypoczynek

w oddali Wzgórze Zamkowe z czynną basztą widokową...



i pięknej urody strażnik tego terenu.... sympatyczny i przyjazny.... kochamy takie pieski 

Więcej zdjęć z tej malowniczej wsi można zobaczyć w galerii

ŹRÓDŁO

12 komentarzy:

  1. Oryginalny obiekt faktycznie jest oryginalny! Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam:)W tym bardzo oryginalnym obiekcie mieszka Bardzo Oryginalny Człowiek...Zielarz z zamiłowania..Warto zamienić z Nim kilka słów:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dom był zamknięty....ale ssie tam jeszcze wybierzemy aby poznac Bardzo Orginalnego :)
      dziekuję za info

      Usuń
  3. No wybierzcie sie do tego oryginalnego domu...musi byc ciekawy Pan Zielarz.. ja w Wenezueli bardzo czesto sie wpraszam do ciekawych domow, na ogol bywam wpuszczana. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. a "masakra w modrzewiach" ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak czytamy Twoje relacje z wypraw zawsze się zastanawiamy jak bardzo trzeba było się starać aby spolszczyć te tereny gdzie każdy kamień mówi po niemiecku :/
    My mieszkamy w dawnym trenie nadgranicznym ale po Pruskiej stronie, a właściwie to trudno powiedzieć bo teren ten na przestrzeni wieków przechodziło z rąk do rąk nawet w Naszej wsi były dwa kościoły (Ewangelicko-augsburski i Katolicki) jak rozmawialiśmy z pastorem pod którego opieką jest ruina kirchy to mówił on że w tutejszych księgach parafialnych jest całkowite poplątanie z pomieszaniem :) Jednak u Nas nie ma tak czytelnych śladów Pruskiej przeszłości.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  6. ...ależ piękna nazwa :)
    Nie lubię wszystkiego co jest od linijki do linijki :) , zatem podziwiam inwencję Pana Zielarza :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z pewnościa w takim razie spodobała by Ci się samotnia pustelnika w Gorcach. Podobne klimaty

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham zwierzęta... Szczególnie te mi najbliższe, czyli koty i psy, chociaż do kotów znacznie bardziej się z Mężem przywiązujemy... Oboje mieliśmy przyjaciela - kota, który zawsze był przy nas i tylko czekał aż wskoczyć na kolana... albo ramię ;-) moja przyjaciółka Kuleczka odeszła, miała 9 lat, pół roku po moim odejściu. Jinx, przyjaciel Męża, wciąż żyje i czeka na niego, bo wyprowadziliśmy się z domów rodzinnych 1.5 roku temu...
    Nigdy nie uwierzę, że koty przywzwyczajają się tylko to miejsc. Nigdy.


    Bardzo mi przykro było przeczytać, że dostałaś takie kaskady obraźliwych słów. Wiem co to znaczy przez pryzmat mojej mamy, którą broniłam przed patologicznym mężem i złym ojcem. Cieszę się jednak, że jesteś po rozwodzie. W takiej sytuacji możesz po prostu iść na policję i wymierzyć mu proces :-) żadne oczernianie nie jest mile widziane, przez prawo na szczęście też.
    Życzę Ci morza, mórz, a właściwe to oceanów miłości i ciepła, aby chłodziło w upały i rozgrzewało w mrozy :-)
    Jedna miłość tak wiele zmienia. Nieważne, czy to do przyjaciela, matki, ojca, dzieci czy kochanka
    (w moim przypadku pod postacią Męża ;-) )

    Ściskam i życzę wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  9. Póki MAłej nie było na świecie też dużo podróżowałam. Uwielbiam historyczne miejsca, ruiny, bunkry czy też stare cmentarze. W tych okolicach jeszcze nie byłam :) Może kiedyś mi sięuda i tam dotrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chadzasz bardzo ciekawymi szlakami :) i pieknie dokumentujesz obrazem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wandziu, dobrze, że możesz odkrywać ciekawe miejsca. Dolny Śląsk jest uroczym zakątkiem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń