| aleja prowadząca do zamku |
Z Bolkowa wyruszyliśmy na zamek w Świnach, i zatrzymaliśmy się na łące pełnej dmuchawców....
http://www.zamkipolskie.com/swiny/swiny.html
przed bramą krzątał się starszy człowiek, dziwny.... i jakos pasujący do tego miejsca. Na pytanie czy można wejśc na dziedzinieć / brama była zamknięta na dłuuuugi łańcuch/, odpowiedział że tak, wpuści nas ale trzeba zapłacic. OK.... mówimy...
Zaczął więc rozplątywać ten łańcuch, bez słowa z opuszczona głową.... trwało to dobre 5 minut.... cierpliwie czekaliśmy.
Kiedy otworzyły się zamkowe wrota..... zaniemówiliśmy z zachwytu.... gra świateł i cieni w tym zniszczonym dziedzińco - holu sprawiła , że aparaty poszły w ruch....
zresztą zdjęcia same przemówią....
| czekam aż pilnujacy "odłańcuszy" drzwi...... |
| dziedzińco - hol z wejściem do pałacu, stajni.... |
| Ludwik debatuje ze strażnikiem :))) aż Mośka ma dosyć |
...no cudnie...moje klimaty :)
OdpowiedzUsuńTen człowiek to może jakiś zabłąkany duch zamku? Bywają takie przypadki:)
Serdeczności!
Piękne, miejsce, magiczne...
OdpowiedzUsuń