19 maja 2012

NOCNA WIZYTA





Miało być o Bolkowie ale wpis przesłoniło inne wydarzenie...
mianowicie w czwartek wieczorem, kiedy już byłam w sypialni a Ludwik jeszcze na dole kończył prace komputerową usłyszałam podniesione głosy.... no tak wrócił młody buntownik po piwie .... zeszłam zobaczyć co się dzieje..
okazuje się, że młody wbrew zakazom ojca pali w domu, na zwróconą uwagę , że ojciec sobie tego nie życzy odpowiedział , że pali od 11 lat i BĘDZIE PALIŁ GDZIE CHCE I ILE CHCE....
i co ?
po pół godzinie przyjeżdża  patrol policji.... na wezwanie młodego....
noszszsz......ja w podomce, Ludwik w pidżamie.... a młody z pretensjami ,
tym razem policjanci wykazali się 100 % perfekcją, zjebutali młodego, zapytali kto jest właścicielem tego domu i ile młody dokłada do kosztów utrzymania.
wiadomo - odpowiedział,  że nic nie dokłada a dom jest ojca...
usłyszał więc,  że to ojciec dyktuje warunki mieszkania i jak mu się nie podobają to może się wyprowadzić.....i żyć na własny rachunek. A ojciec ma PRAWO  żyć we własnym domu na ustalonych przez siebie zasadach. Nie musi wąchać dymu papierosowego ani wysłuchiwać obraźliwych epitetów przez młodego.
Na końcu policjanci przeprosili nas za nocne nieuzasadnione najście - była godzina 1 w nocy- . Młody z podkulonym ogonem poszedł spać.
powiem jeszcze, że odbyła się już jedna sprawa o eksmisję młodego, została odroczona z uwagi na to iż sędzia nie miał jeszcze wyników badania młodego przez biegłych w sprawie uzależnienia   od alkoholu.
I tak dwa dni wypadły mi z życiorysu, bo pozostał  niesmak po zajściu i  żenada po głupocie młodego.
tak więc o Bolkowie będzie wkrótce, po drodze zamek w Świnach, a dzisiaj byłam na otwarciu skansenu górniczo- hutniczego w Leszczynie. Też będzie mała relacja.


5 komentarzy:

  1. Strasznie nieprzyjemna sprawa i bardzo, bardzo głupi młody człowiek... Czytałam na Twoim blogu jaka jest jego przeszłość i nie mogę zrozumieć jak może odpłacać się ojcu w ten sposób...
    Pozostaje nadzieja, że dostanie nakaz eksmisji a Wy odetchniecie z ulgą, czego bardzo serdecznie Wam życzę!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, niechaj szybko się ta sytuacja z młodym rozwiąże, bo tak żyć się nie da...
    Póki co, trzymajcie się ciepło!
    Czekam niecierpliwie na zapowiedziany post:)

    Serdeczności zasyłam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję Wam bardzo, bo to paskudna sytuacja - praktycznie bez wyjścia. No bo wiadomo - nawet jak sąd wyda wyrok eksmisji to co? Młody nie ma gdzie się wyprowadzić i nie chce. I nie wiadomo co zrobić. Właściwie to można się tylko modlić o opamiętanie dla niego. Co też będę robić. Zaszkodzić nie zaszkodzi, a może pomoże... Trzymajcie się ciepło!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  4. Może zrozumie, swoją sytuację. Mądry ten policjant. Życzę powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuje bardzo....człowiek chciałby już mieć święty spokój...
    ...może syn się kiedyś opamięta...
    ...życzę dużo zdrowia i wytrwałości...

    OdpowiedzUsuń