
Zadziwiają i denerwują mnie ludzie, którzy sami nigdy nic nie stworzyli, nie byli sprawcami jakichkolwiek działań pozytywnych , a potrafią innych tylko krytykować.Wiadomo, że jeżeli nikt nic nie robi to i nie popełnia błędów...choć i tutaj z tym stwierdzeniem też bym się do końca nie zgodziła. To ludzie zachowawczy, z pretensjami do życia, że im się wszystko należy,
rzecz w tym, że sami nie kiwną nawet palcem aby cokolwiek zrobić , ale pretensji do świata mają całe mnóstwo.
piszę to dlatego, że sama zostałam w pewnym sensie postawiona w takiej sytuacji...wykonałam pewną "pracę " , doprowadziłam do pozytywnego finału, nikt mi w tym nie pomagał. Kiedy zostało to opublikowane wtedy znaleźli się właśnie tacy ludzie.... z pretensjami i fochami...a dlaczego tak...a nie inaczej.....
nie sądziłam nigdy, że te osoby z mojego otoczenia to tacy właśnie malkontenci. Wydają się spokojnymi, pozytywnymi ludźmi , i dopiero jakaś nowa sytuacja w której zostali postawieni pokazała mi z kim tak naprawdę mam do czynienia.
Jestem altruistką, lubię wyzwania i jeżeli rozpoczynam cokolwiek to doprowadzam sprawę do końca. Najlepiej jak potrafię. Nie uznaję pracy na pół gwizdka....
Albo pracuję i to na maksa, albo daję sobie spokój kiedy mi coś nie leży.
Stary Chiński dialog ucznia z mistrzem:
U: "Jaki jest największy sekret Kung-Fu?"
M: "Nie popełniać błędów!" U: "Jak się nauczyłeś nie robić błędów?"
M: "Robiąc błędy, wiele.. wiele błędów"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz