Styl skandynawski..... pisałam ,że bardzo mi się podoba ale........
ponieważ mieszkam w ponad 100 letnim domu
siłą rzeczy taki styl nie pasuje nijak do naszego wnętrza. Co innego w nowych domach czy mieszkaniach....
u nas panuje antykwariat czyli Galeria Bazar.....
kupowałam i kupuję na bazarze stare przedmioty, porcelanę czy inne ozdoby aby zapełnić to nasze wnętrze. Stoją więc obok siebie i durnostojki i kurzołapki i pamiątki...
a oto kilka z nich bliskich mojemu sercu
mały stary globus, i mosiężny aniołek
słonie kupione na szczęście dawno temu u jubilera,
a to porcelanka
to anioł podarowany mi przez koleżankę
to obrazy podarowane mi przez Basię, na które patrzę otwierając oczy.... są jak modlitwa...
świecznik podarowany przez przyjaciela domu
ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy od córki i różaniec od męża
ciągle w użyciu
początki nowej kuchenki....ha ha, kiełbaska już się suszy
Dekoracje ciągle się zmieniają, przestawiam aby było mi najwygodniej, nowe są eksponowane, starsze na jakiś czas zajmują drugie miejsce, aby po czasie znów wrócić... no samo wiejskie życie emerytów.
A w tym starym domu szczęśliwy pies ....który nas terroryzuje :)


Fajne są te starocie, każda zapewne ma swoją historię. Pozdrawiam Wandziu
OdpowiedzUsuńNajważniejsze jest to aby dobrze się czuć wśród przedmiotów, którymi się otaczamy. Przedmioty, w moim mniemaniu należy używać. Wtedy wiadomo, że są potrzebne. Starocia ueielbiam ale ozdabiam tymi koszami, stołkami, donicami działkę a lustrami, szafeczkami, filiżankami, fotelami altankę.
OdpowiedzUsuńAle masz skarby! I ta kuchnia...eh, marzenie i wspomnienie!
OdpowiedzUsuńSerdeczności: )
Takie domy mają duszę...u mnie też pełno pamiątek, a im jestem starsza, tym cenniejsze.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się Twój dom - zdecydowanie ma duszę i jest na pewno ciekawszy niż na modłę skandynawską, która teraz panuje w co drugim domu (nie żebym miała coś przeciwko, bo uważam, że scandi jest śliczne, tylko na własne jego nieszczęście zbyt popularne ostatnio, przez co staje się nudne).
OdpowiedzUsuńI te wszystkie piękne rzeczy, które masz: meble, porcelana, obrazy, drobiazgi... Łał. To takie w moim stylu, choć z powodu małych dzieci ograniczam ilość pięknych przedmiotów, bo i tak nie mają szans w starciu z małymi, ciekawskimi rączkami ;)
Ktoś wyżej napisał, że przedmiotów należy używać, wtedy wiadomo, że są potrzebne... Można i tak. Ale moim zdaniem przedmioty dzielą się na dwie kategorie: funkcjonalne i dekoracyjne. Dom wypełniony tylko funkcjonalnymi byłby strasznie pusty... Z kolei, żeby oddać sprawiedliwość: z tylko dekoracyjnymi byłby bardzo niepraktyczny ;p Ale u Was jest ładnie, trochę staromodnie, a dzięki temu przytulnie.
dziękuję :)
Usuń