20 listopada 2017

STAROCIE W NASZYM DOMU




Styl skandynawski..... pisałam ,że bardzo mi się podoba ale........

ponieważ mieszkam w ponad 100 letnim  domu


siłą rzeczy taki styl nie pasuje nijak do naszego wnętrza. Co innego w nowych domach czy mieszkaniach....
u nas panuje antykwariat czyli Galeria Bazar.....
kupowałam i kupuję na bazarze stare przedmioty, porcelanę czy inne ozdoby aby zapełnić to nasze  wnętrze. Stoją więc obok siebie i durnostojki i kurzołapki i pamiątki...
a oto kilka z nich bliskich mojemu sercu



mały stary globus, i mosiężny  aniołek


słonie kupione na szczęście dawno temu u jubilera,

 a to porcelanka




to anioł podarowany mi przez koleżankę
 

  to obrazy podarowane mi przez Basię, na które patrzę otwierając oczy.... są jak modlitwa...


świecznik podarowany przez  przyjaciela domu


ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy od córki i różaniec od męża


ciągle w użyciu





 początki nowej  kuchenki....ha ha, kiełbaska już się suszy



Dekoracje ciągle się zmieniają, przestawiam aby było mi  najwygodniej, nowe są eksponowane, starsze na jakiś czas zajmują drugie miejsce,  aby po czasie znów wrócić... no samo wiejskie  życie  emerytów.

A w tym starym domu szczęśliwy pies ....który nas terroryzuje :)

okupujący non stop kanapę, / widoczna  blizna po operacji i wygolony brzuszek /

6 komentarzy:

  1. Fajne są te starocie, każda zapewne ma swoją historię. Pozdrawiam Wandziu

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze jest to aby dobrze się czuć wśród przedmiotów, którymi się otaczamy. Przedmioty, w moim mniemaniu należy używać. Wtedy wiadomo, że są potrzebne. Starocia ueielbiam ale ozdabiam tymi koszami, stołkami, donicami działkę a lustrami, szafeczkami, filiżankami, fotelami altankę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz skarby! I ta kuchnia...eh, marzenie i wspomnienie!
    Serdeczności: )

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie domy mają duszę...u mnie też pełno pamiątek, a im jestem starsza, tym cenniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się Twój dom - zdecydowanie ma duszę i jest na pewno ciekawszy niż na modłę skandynawską, która teraz panuje w co drugim domu (nie żebym miała coś przeciwko, bo uważam, że scandi jest śliczne, tylko na własne jego nieszczęście zbyt popularne ostatnio, przez co staje się nudne).
    I te wszystkie piękne rzeczy, które masz: meble, porcelana, obrazy, drobiazgi... Łał. To takie w moim stylu, choć z powodu małych dzieci ograniczam ilość pięknych przedmiotów, bo i tak nie mają szans w starciu z małymi, ciekawskimi rączkami ;)

    Ktoś wyżej napisał, że przedmiotów należy używać, wtedy wiadomo, że są potrzebne... Można i tak. Ale moim zdaniem przedmioty dzielą się na dwie kategorie: funkcjonalne i dekoracyjne. Dom wypełniony tylko funkcjonalnymi byłby strasznie pusty... Z kolei, żeby oddać sprawiedliwość: z tylko dekoracyjnymi byłby bardzo niepraktyczny ;p Ale u Was jest ładnie, trochę staromodnie, a dzięki temu przytulnie.

    OdpowiedzUsuń