5 sierpnia 2015
PROBLEMY.....
Ciężkie czasy za mną i ciężkie przede mną.....nie dość, że te upały wykańczają normalnie każdego, to jeszcze spadły na nas "nieszczęścia, które chodzą parami"
I tak piesek córki po 11 latach życia odszedł nagle, po dniu chorowania, prawdopodobnie zatruł się jakąś podrzuconą karmą, i chociaż chodził w kagańcu i na smyczy, niestety musiał coś wziąć do pyska. Ludzie potrafią celowo wyrzucać jakieś resztki i posypywać trutką ....
Córka mieszkała tylko z nim, więc strata przyjaciela tym bardziej ją boli, no a mnie boli serce jak widzę jej smutek i łzy. I nieważne, że ma 22 lata, dla mnie jest zawsze "małym " dzieckiem.
Druga sprawa: powróciła do mnie Słodka Pani w silnej postaci..... do tej pory udawało mi się żyć z podwyższonym cukrem, teraz niestety musiałam przejść na leki i ścisłą dietę.....wrrrr,
no i nie mam weny do pisania, siedzimy w domu, bo na dwór strach wyjść, Ludwik dłubie swoje, ja swoje...i jakoś tam żyjemy, choć mam nadzieję , że ta zła passa minie i uśmiechnie się do nas słońce.
Więc tymczasem.... do napisania
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Sil i zdrowia zycze- po deszczu wyjdzie znowu sloneczko! Zycze tego z calego serca!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Ze Słodką Panią ponoć da się jakoś żyć - mój ojciec jeszcze do niedawna ratował się zupełnie "niesłodką" śliwowicą ( 8 paczek minęło). Jak tam radia Ludwika ? Dłubie coś jeszcze ? Swego czasu nieźle mnie tym zaraził.....
OdpowiedzUsuńWandziu, będzie dobrze. Trzeba przeczekać gorszy czas, tak już jest. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńI ja w te upały mam wyższy cukier pomimo leków. Ponoć taka prawidłowość
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Będzie dobrze, uśmiechnij się. A jak nie masz pod bokiem jeziorka to zawsze możesz sobie zrobić relaksujące SPA w wannie :)
OdpowiedzUsuńWiem że jeden przyjaciel nie zastąpi drugiego,, jednak może warto pomyśleć o szczeniaczku dla córki?? Chyba, że dla niej za wcześnie. My półtora roku temu straciliśmy kochaną kotkę.
OdpowiedzUsuńDbaj o siebie i o dietę. Mój mąz jest na insulinie, ma słodką wieku dziecięcego.
W takie upały piję dużo soku pomidorowego i zajadam się arbuzami.Zjadam także codziennie 1 główkę
OdpowiedzUsuńczosnku-polskiego.
Mam zimną piwnicę i tam w najgorszy skwar"przechowuję"dwa pieski i żonę:)Mnie upały jeszcze nie przeszkadzają.Nie cierpię suszy,a ta jest uciążliwa bo skończyła mi się deszczówka,a do rzeki daleko,
poniemieckie studnie gospodarni Polacy zasypali:(
vimeo.com/124139626
Iść ciągle iść w stronę słońca-wirtualnie.Kto ma lęk przestrzeni odradzam:)
matterhorncalling.mammut.ch/en/at/hoernli-tour/
W tym roku w Szwajcarii obchodzone jest 150 lecie pierwszego wejścia na najpiękniejszą górę Europy,
"górę gór"Mattehorn.
W Zermatt byłem,na Matterhor nie wlazłem,z przewodnikiem można.
Można też było wziąć krowę w lizing,ale zamiast na tym zarobić,to jeszcze należy gospodarzowi zapłacić
za to,że mu się krową opiekujesz.
W te upały zabaw się w odkrywcę i eksploratora nie wychodząc z domu:
-wejdź na;
mapy.geoportal.gov.pl/imap/
-i tu są wskazówki jak dalej postępować:
ludzkietropy.pl/mapy-lidar-pokazuja-co-jest-ukryte-w-lasach
A tutaj Jankesi:
opentopo.sdsc.edu/grids...
www.youtube.com/watch?v=GpCmSmbhtRs
Będzie dobrze:)
życzę dużo zdrówka. :) Sama "męczyłam się" z cukrzycą ciążową jeszcze kilka dni temu... Teraz szukam wolnej chwili by wybrać się na test obciążenia glukozą, ale jestem dobrej myśli - mierzę cukier "od czasu do czasu" i nie zanotowałam jakiegoś niepokojącego wyniku. Oby, oby...
OdpowiedzUsuńBardzo mi przykro z powodu córki...
OdpowiedzUsuńA dla Ciebie dużo zdrowia!
Pozdrawiam i przytulam serdecznie-;)
OdpowiedzUsuń