25 listopada 2013

NA WESOŁO....




Ostatnio dni są jakieś takie "listopadowe" :) pochmurne , chłodne,  ze świszczącym wiatrem..... dla polepszenia nastroju oprócz gorącej kawki .....



Przed ślubem:
Ona - Ciao, Janek!
On - No nareszcie, już tak długo czekam.
Ona - Może chcesz, żebym poszła?
On - Nie! Co ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna!
Ona - Kochasz mnie?
On - Oczywiście, o każdej porze dnia i nocy.
Ona - Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On - Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona - Chcesz mnie pocałować?
On - Tak, za każdym razem i przy każdej okazji.
Ona - Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
On - Zwariowałaś? Przecież wiesz, jaki jestem.
Ona - Czy mogę ci zaufać?
On - Tak.
Ona - Kochanie...
Siedem lat po ślubie:
Czytajcie od dołu...


****




Facet przyszedł do sklepu, w którym wcześniej kupił rajstopy dla żony, z zamiarem ich zwrotu.
Ekspedientka pyta:
- A co, za małe?
Facet na to:
- No, stopy się mieszczą, tylko raj nie wchodzi.



****




Polityk, siedząc w restauracji, zauważył za innym stolikiem samotnie siedzącą atrakcyjną młodą kobietę, więc zdecydował podejść do niej:
- Cześć. Mam na imię Marcin, mam 40 lat, zajmuję się polityką i jestem uczciwym człowiekiem.
- Cześć skarbie. Mam na imię Sara, mam 35 lat, zajmuję się prostytucją i nadal jestem dziewicą.

****



Idą dwie zakonnice: siostra Matematyka (M) i siostra Logika (L). Siostra M mówi:
- Widzisz tego mężczyznę, który idzie za nami od dłuższego czasu?
- Tak.
- Za 2 min nas dogoni.
- Zgodnie z prawami logiki musimy się rozdzielić, a wtedy pójdzie tylko za jedną z nas. Spotkamy się w zakonie.
Do zakonu przychodzi pierwsza siostra M.
Parę minut później dociera i siostra L.
Siostra M pyta się:
- O Boże, o Boże ! I co się stało?
- Zgodnie z prawami logiki mężczyzna mógł pójść tylko za jedną z nas i wybrał mnie.
- I co, i co?
- Zgodnie z prawami logiki gdy przyspieszyłam, on również to zrobił.
- I co dalej?
- Zgodnie z prawami logiki zaczęłam biec, a on zrobił to samo.
- O Boże! I co?
- Zatrzymałam się i on zgodnie z prawami logiki zrobił to samo.
- O Boże, o Boże i co?
- Podciągnęłam do góry sutannę, a on zgodnie z prawami logiki zdjął spodnie.
- O Boże, o Boże! I co?
- Zgodnie z prawami logiki zakonnica z zadartą suknią biegnie szybciej, niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami.

Każdy, kto myślał, że to się skończy inaczej, musi teraz za karę odmówić 10 "zdrowasiek".



****

Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Banku z torbą pełną pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę z prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, a "proszę zrozumieć, chodzi o wielką sumę pieniędzy..."
Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan. Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, że chodzi o 50 milionów EUR. Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości.
Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy.
- Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?
Klientka na to:
- Całkiem prosto. Zakładam się.
- Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?
Starsza pani odpowiada:
- Cóż, o wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o 25.000 EUR, że pańskie jaja są kwadratowe!
Prezes zaśmiał się głośno i powiedział:
- Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić.
- Cóż, przecież powiedziałam, że w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotowy założyć się ze mną?
- Ależ oczywiście - odpowiedział prezes (w końcu szło o kupę pieniędzy). - Zakładam się o 250.000 EUR, że moje jaja nie są kwadratowe.
Starsza pani odpowiada:
- Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?
- Jasne - prezes wykazał zrozumienie.
Całą noc był prezes niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100-procentową pewność. Wygra ten zakład.
Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku. Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawką jest 250.000 EUR. Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe.
W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj.
- No dobrze - odpowiedział prezes. - 250.000 EUR są tego warte i mogę zrozumieć, że chce się pani do końca przekonać.
Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie. Wtedy zauważa prezes, że prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę.
Prezes pyta więc kobietę:
- Co się stało z tym pani prawnikiem?
Na to ona:
- Nic, założyłam się z nim o 1.000.000 EUR, że dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Banku.



****





humory i zdjęcia z netu.....

12 komentarzy:

  1. Fraszka co tu pasuje
    Starość nie młodość musi się wyszumieć, bo żeby szumieć trzeba mieć i umieć
    To oczywiście imć Sztaudynger
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A u nas nawet dzisiaj świeciło słoneczko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas też. A teraz szaro, buro!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobre! Humor mi się poprawił. ewa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze, że dobry humor dopisuje:)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Zawsze to wszystkim będę powtarzał:alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach...":)

    "Pić albo nie pić-oto jest pytanie?"
    Dane przemawiają za korzystnym wpływem umiarkowanego spożywania alkoholu na serce.Czerwone wino,najlepsze-"francuski paradoks".
    "Standartowy"drink-co to takiego?Przyjęto,że takim jest butelka piwa,albo 140ml wina,lub 50ml alkoholu destylowanego,takiego jak wódka,gin,bourbon czy szkocka whisky.
    Jeden do dwóch drinków dziennie może mieć zbawienny wpływ na układ krążenia-takie wnioski wynikają z 30 lat badań.Przy spożywaniu dużych ilości alkohol działa negatywnie na organizm.

    "Ci,którzy mówią,że miejsce kobiety jest w kuchni,prawdopodobnie nie wiedzą,co z nią zrobić w sypialni"

    czopki--dupne bombicki--lufenstal
    wata--biala pipka--haltgalgan
    prezerwatywy--laskowe stoperki--plemnikhalt
    spirytus salicylowy--mordowa nahlajka--niagarofira
    syrop na kaszel--suchotny gruźlicek--stopensmark

    "www.cda.pl/video/314360d/Kregi-w-sniegu-zajebiste"
    "www.youtube.com/watch?v=9SuBMb5fn-g"
    "www.panoramio.com/photo/58603539"
    Na zdrowie!!

    OdpowiedzUsuń
  7. he, he...tekst o zakonicach i prawach logiki najbardziej mi się podoba:)
    Uśmiechu nie życzę, bo go masz, przesyłam Ci promyczek listopadowego słoneczka, które u mnie dziś świeci jak szalone:)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tu sobie żarciki czytam....hahahah i podchodzę do okna a na karmniku dla ptaków siedzi czarny kot z takimi właśnie zielonymi oczyskami .... identyczny... zamurowało mnie !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to czarownica a nie kot..... tylko cicho szaaaa:)

      Usuń
  9. na by się zapowiadało ....bać się trza ???

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowite! ale sie ubawiłam!!! :)

    OdpowiedzUsuń