Wrzeszczyn (niem. Boberrullersdorf) – wieś w Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie jeleniogórskim, w gminie Jeżów Sudecki.
W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa jeleniogórskiego.
We wsi Wrzeszczyn znajduje się zapora wodna wraz z elektrownią, spiętrzająca wodyBobru tworząc Jezioro Wrzeszczyńskie, rozciągające się między Wrzeszczynem aSiedlęcinem. Elektrownia Wrzeszczyn została zbudowana w latach 1926-27.
wikipedia
Elektrownia Wrzeszczyn powstała w latach 1926-27. O jej kształcie decyduje jaz dwuprzęsłowy z mostem jazowym- podobnie jak w elektrowni Bobrowice I - usytuowanie budynku w przedłużeniu skrzydła jazu. Napędy i układ sterowania umieszczono w filarach jazu, przegradzającego rzekę. Była to pierwsza elektrownia śląska, w której zainstalowano turbiny systemu Kaplana.
Wynalazcą nowego typu turbiny był Viktor Kaplan z Brna. Pierwszą zbudowała w 1919 roku brneńska firma Storek ale dopiero w 1923 roku, po opanowaniu problemu kawitacji, firma J.M. Voith uruchomiła masową im produkcję. Pierwszą turbinę Kaplana w Polsce zainstalowano w 1926 roku w elektrowni Gródek. Jej model okazał się trwały. W połowie XX wieku opanował wiele elektrowni, stosowano go na stopniach wodnych o małym spadzie i rzekach o nieregularnych przepływach wody. O wartościach historycznych - technicznych elektrowni, dzisiaj już zautomatyzowanej, przesadza nie tylko kształt budowli hydrotechnicznych tworzących zbiornik, oryginalne wyposażenie siłowni energetycznej, w tym podwójne regulatory brodów syst. J.M. Voith z serwomotorami, także architektura, kształtowana w duchu funkcjonalizmu i modernizmu.
Wynalazcą nowego typu turbiny był Viktor Kaplan z Brna. Pierwszą zbudowała w 1919 roku brneńska firma Storek ale dopiero w 1923 roku, po opanowaniu problemu kawitacji, firma J.M. Voith uruchomiła masową im produkcję. Pierwszą turbinę Kaplana w Polsce zainstalowano w 1926 roku w elektrowni Gródek. Jej model okazał się trwały. W połowie XX wieku opanował wiele elektrowni, stosowano go na stopniach wodnych o małym spadzie i rzekach o nieregularnych przepływach wody. O wartościach historycznych - technicznych elektrowni, dzisiaj już zautomatyzowanej, przesadza nie tylko kształt budowli hydrotechnicznych tworzących zbiornik, oryginalne wyposażenie siłowni energetycznej, w tym podwójne regulatory brodów syst. J.M. Voith z serwomotorami, także architektura, kształtowana w duchu funkcjonalizmu i modernizmu.
Oooo, a tam nawet mialam okazje kiedys byc ;)
OdpowiedzUsuń...miałam niegdyś okazję zwiedzić elektrownię wodną; widzę, że i ta, którą odwiedziłaś to czynny zabytek i też pięknie położona, kiedyś i ja opiszę "swoją".
OdpowiedzUsuńSerdeczności:)
ale zielona trawa na pierwszym zdjęciu!
OdpowiedzUsuńchyba wojsko ją malowało przed Waszą wizytą :)
a tu moje zdjecia z tejże elektrowni, można zobaczyć jak to wyglada w środku:
http://nickt.pl/wrzeszczyn-elektrownia-wodna/
ale sie rozpisałem..
lece czytać poprzedni wpis "molestowanie" -juz brzmi ciekawie :)
Tyle piękny miejsc jest do zobaczenia...
OdpowiedzUsuńByłam tam, podczas ostatniego długiego weekendu. Miejsce urokliwe, na uboczu. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKilka lat do tyłu, w ramach remontu zapory, jezioro było przez dłuższy czas spuszczone. Środkiem płynęła tylko rzeka - wrażenie trochę dziwne.
OdpowiedzUsuń