
Jak można być spokojnym , kiedy m. znów wrócił do domu pijany......
nie mam siły z tym wszystkim walczyć, stoję na przegranej pozycji, gdybym tylko mogła odejść z tego domu i znaleźć własny kąt ......
a miłość ? nigdy jej nie było, a tak bardzo mi jej brak....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz