26 lutego 2010

PEWNA PANI .......


Powinnam się już odezwać, dnie coraz dłuższe, rano szarość szybciej przebija się przez noc, zaczynam wracać chyba do żywych.
Duża w tym rola G... miła rozmowa, piosenka, pamięć.....To rzutuje również na moje postępowanie, jestem spokojniejsza, w związku z tym i dom na tym zyskuje.
I wiem, że kłopoty domowe rozbijają się przede wszystkim przez brak pieniędzy, kiedy zimowe ogrzewanie drenuje kieszeń i nie starcza na wszystko.Mam nadzieję że jakoś dalej damy radę żyć.
Dziergam sobie też pomalutku.....i opiszę trochę dziwną dla mnie historię.
Pewna pani powiedzmy X napisała do mnie list z prośbą o wzór...... ja nie mam bloga, nie znam języków więc korzystam czasami z opisów na blogach robótkowych. Wysłała mi pani nawet zdjęcie czegoś co chciałaby sobie zrobić i link w jęz. angielskim oraz propozycje abym to coś zrobiła i opisała. hmmmm. Rzecz w tym , że ani tego nie potrafię, ani za bardzo to nie w moim guście, ani nie znam języka.. Odpisałam, opisując wzór z pamięci jak mi się wydaje i odsyłając do konkretnego portalu robótkowego gdzie też można skorzystać z tłumaczeń.
Pani dotąd aktywna, dziękująca, nie odezwała się do tej pory.... cisza....
Dziwne to dla mnie bo wysłałam jej kilka wzorów z własnych zapisków.....
Czy ludzie są wszyscy tacy interesowni ?
Gdybym to coś zrobiła, wysłała opis, to nie wiem czy też usłyszałabym chociaż dziękuję...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz