2 kwietnia 2009

ROZDRAŻNIENIE


Żyję w dwóch światach...jeden realny, drugi enigmatyczny....oba przenikają się tak, że czasem nie wiem co jest jawą a co snem.
Jestem ostatnio rozdrażniona, komplikują się pewne domowe sprawy, myślałam, że to wszystko wygląda inaczej. Niestety znów się zawiodłam, a ja nie mam już siły walczyć o swój byt...Ogarnęła mnie jakaś beznadzieja, co będzie to będzie....ale nie o takim życiu na starość myślałam....No cóż, poddaję się woli Niebios.Skoro tak ma być :(- niech będzie.
Bo całe moje życie to walka o byt.... zazdroszczę kobietom, których mężowie potrafili zadbać o dom, mieszkanie, zabezpieczenie....Ja żyję na wulkanie, nie wiadomo kiedy wybuchnie i zmiecie mnie z powierzchni ziemi. Pytam tylko dlaczego ? Co takiego zrobiłam, że całe moje życie to pasmo udręk i kłopotów. Czyżbym sama je sobie ściągała na głowę ? Może nie potrafię odczytywać znaków dawanych mi przez Stwórcę ?
Moje życie duchowe też pogmatwane.... żyję w niespełnieniu i pragnieniu...
Jeszcze z raju ...
Jeszcze z raju samego.
Jeszcze z drzewa rajskiego.
Nachyliło się jabłko w moją stronę.
I odgięła się gałąź, jabłko w dłoni zostało,
Jeszcze całe, a już podzielone.

Obiegniemy wszystkie sady i ogrody, I w kościoły ciemnych lasów cię powiodę.
Wiatr nam mocno zwiąże ręce jednym włosem,
A obrączki są ukryte w słojach sosen.
Przysięgniemy - lecz nie obcym, ale sobie,
Ty na czystą wodę w źródle, ja na ogień.
Coś srebrnego dzieje się w chmur dali,
Wicher do drzwi puka, jakby przyniósł list.
Myśmy długo na siebie czekali.

Jaki ruch w niebiosach, słyszysz - burzy świst.(...)
* B. Leśmian


Widzisz ? Słyszysz? Nadchodzi noc....może już ostatnia....przeprowadź mnie Boże .......z Tobą nie boję się niczego....
Proszę ........

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz