
Pierwszy raz od czasów naszej znajomości popłynęły z moich oczu łzy, kiedy L. powiedziała, że odejdzie pierwsza, bo przecież jest ode mnie dużo starsza.Nie wyobrażam sobie abym mogła stracić tak oddanego przyjaciela.. .... A ja ? pierwszy raz doznałam uczucia "szczęścia poprzez łzy". Do tej pory nigdy nikt nie przejmował się moimi łzami, choć czasami moja dusza wyła z bólu. Teraz mam przy sobie przyjaciela, który rozumie moje rozterki , nie uważa, że jestem rozhisteryzowaną babą, ale czasami słabą i bezbronną kobietą.
Poprzez takie zachowanie L. staje mi się coraz bliższa,
Napisałam dawno temu wiersz:
... Pochyl się mój Aniele
zbierz w dłonie moje łzy
żalu, tęsknoty, goryczy
i zamień je w tęczę
niech niesie nadzieję
płaczącym....
Anioł odnalazł mnie, ociera moje łzy.... czy to dla mnie zabłysła na firmamencie tęcza wszystkimi kolorami motyla ????
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz