W moim życiu przyszedł już taki czas, że pragnę już tylko świętego spokoju. Odcinam się od tego co mi nie służy, tego co sprawia przykrość i wywołuje łzy. Myślę, że "dojrzałość " to dobre określenie . Dojrzałam jako człowiek do działania, do powierzonych zadań, do pomocy. Bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi. A co najważniejsze, dojrzałam aby mimo wszystko siebie postawić na pierwszym miejscu, Aby zacząć szanować swój czas i swoją osobę, Bo jeśli sami nie potrafimy uszanować człowieka, którego codziennie widzimy w lustrze ...
To tu mimo wszystko , zaczyna się cienka granica, nikt nas nie uszanuje..
Ich Oczami...Nieidealni
Piękny i mądry tekst , akurat na czasie , bo dzisiaj zakończyłam tę nieidealną znajomość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz