Mija prawie trzy miesiące od poprzedniego wpisu i niestety nie ma optymizmu. Chyba trafiam na niewłaściwych ludzi, choć aby kogoś poznać, to trzeba z nim rozmawiać czy pisać. Niestety moje oczekiwania rozminęły się z oczekiwaniem mojego X, wydawało się, że mamy wspólne tematy, ale jak się okazało to dotyczyło przeszłości, natomiast przyszłość każdy kreślił inaczej.
Ja nigdy nie byłam kurą domową, choć w małżeństwach się raczej jest, kiedy są dzieci, ale teraz mam czas tylko dla siebie i nie mogę go zmarnować na zbawienie świata. Mam własne problemy, z którymi walczę i nie mogę obarczać się czyimiś, ,mogę podpowiedzieć czy doradzić, ale życia za kogoś nie przeżyję zwłaszcza kiedy ten ktoś nie chce, a potrafi mnie szantażować. Związek jeszcze się nie zaczął a już sie skończył. Dużą rolę odegrała odległość . Kropka.
Widocznie mam do spełnienia jakieś inne przesłania i temu się poddaję.
Spacery i fotografia to nadal moje priorytety , z tym, że spacery są krótkie bo sama do lasu czy w góry nie pójdę, a w domu mam zwierzaki potrzebujące wyjścia. Więc jakoś pomału sobie radzę.
Na parafii wróciły zajęcia, mamy zespół muzyczny, śpiewający, mamy zajęcia teatralne, zajęcia na basenie , więc czas miło płynie. No pewnie że chciałoby się mieć tę bliską osobę, ale z perspektywy czasu mam inne priorytety, Przede wszystkim przyjaźń i inteligencja, to jest dla mnie ważne.
A życie pokaże co będzie dalej. Straszą kolejną pandemią, ograniczeniami więc cóż można sobie planować. Trzeba płynąć na fali dnia dzisiejszego i koniec.





Wspaniale jest mieć bliską osobę, ale też przecież po to, aby się z nią dobrze czuć. Warto bywać, czytać, pisać, rozmawiać, dawać sobie szansę na poznanie kogoś nowego. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńAtrakcyjna z Ciebie babka , na pewno znajdziesz bratnią duszę. Pozdrawiam serdecznie 🌞🌞🌞🌞
OdpowiedzUsuńFakt, samemu nie zawsze jest dobrze, ale zawsze można jakoś z tego wybrnąć. ważne, że masz rozmaite zajęcia, a zwierzaki to najwierniejsi przyjaciele. Trzeba cieszyć się z każdej drobnej przyjemności, dni tak szybko mijają. Głowa do góry nie jest źle. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńJak tak czytam Twoje teksty to przypomina mi się utwór Dżemu w którym Rysiek Riedl śpiewał:
OdpowiedzUsuńSamotność to taka straszna trwoga
Ogarnia mnie, przenika mnie
Wiesz mamo, wyobraziłem sobie, że
Że nie ma Boga, nie ma Boga, nie
Nie ma Boga, nie
O nie
A jak z Twoją wyobraźnią. Pozdrawiam
Mój Bóg istniał i istnieje
Usuń