Pisząc w poprzednim poście o wielkim mieście miałam na myśli wszechobecny ruch, hałas, samochody, tramwaje,... kiedy to wszystko pędzi gdzieś przed siebie, zgrzytając, mrucząc silnikami,
A światła na przejściach to mnie dobijają, wszędzie trzeba się spieszyć, bo nie zdążysz....
Moja wieś to co innego, Marto miałaś rację, że to już nie ta wieś sprzed lat, teraz prawie nikt nie trzyma kur, krowy nie uświadczysz, wszędzie ładne ogródki, trawniki....ale na tej mojej wsi jest PRZESTRZEŃ !
Mam dosłownie dwa kroki na piękną łąkę, tak samo do lasu, te wspaniałe poranne spacery z Mosią , kiedy dopiero wszystko się budzi. No i widoki - z każdej strony piękniejsze.
O wsi zawsze marzyłam i dopiero za sprawa Ludwika spełniło się moje marzenie, jestem mu za to bardzo wdzięczna, że nie wyemigrował do miasta tylko pozostał blisko ziemi i nieba.
Człowiekowi potrzeba przestrzeni, szumu lasu i śpiewu ptaków,by zgromadzić siły do dalszej drogi.Katarzyna Ledwoń
Jan Paweł IIW górach niknie bezładny zgiełk miasta, panuje cisza bezimiennych przestrzeni, która pozwala człowiekowi wyraźniej usłyszeć wewnętrzne echo głosu Boga.
Piękne zdjęcia, oddają to, o czym piszesz...
OdpowiedzUsuńteraz już rozumiem dokładnie co miałaś na myśli. Oczywiście, zgadzam się, że przestrzeń jest bardzo ważna. Miasto niestety nam ją ogranicza. Mieszkamy na obrzeżach i tu już widać różnicę między centrum a nami. I dobrze nam tu, i trochę niedobrze ;)
Masz rację Wandziu, szczególnie obszary dolnośląskie są piękne, tworzą urozmaiconą strukturę. Znajdziemy tutaj góry pagórki a i równiny cieszą oko. Pozdrawiam Cię serdecznie.
OdpowiedzUsuńAle pięknie...
OdpowiedzUsuń