Dawno nie pisałam o swoich dziergadłach, - ale obecnie jest świetna pora aby usiąść sobie pod leszczyną z drutami w ręku, i oddać się przyjemnościom.
na początek poszły wykorzystane resztki bawełny do zrobienia małej chusty i czapki, bawełna z odzysku, - została spruta spódniczka, której nie nosiłam,
natomiast nowe / stare/ wełenki , które odleżały swoje w pojemniku, zostały wyciągnięte na światło dzienne i wrzucone na druty
i tak - pierwsza została wydziergana chusta, chciałam aby była duża, taka do otulenia, ponieważ to wełenka z poliamidem.... miała być ciepła i duża, i taka wyszła, jednak nie miałam miejsca aby ją dobrze zblokować. Stół mam owalny więc musiałam trochę pokombinowac, nie wiem jak wyjdzie po....blokowaniu
co do wełny to muszę powiedzieć, że nitka jest bardzo nierówna, miejscami cieniutka a miejscami nie skręcona, chociaż może ma to w robótce swój urok....widać to dokładnie na jednym z powiększonych zdjęć
| tu dokładnie widać nierówność nitki |
a w tak zwanym międzyczasie robi się pled z kwadratów, bo też wyrabiam resztki, jeszcze jest nie pozszywany,
Zawsze mam zaczętych kilka robótek, zresztą jak większość dziewiarek, i tak sobie zmieniam : druty na szydełko i odwrotnie .
Wzór na chustę podpatrzyłam u koleżanki z bloga http://haft.blox.pl/html
dodałam tylko na dole swoją bodiurę.
Jak chusta wyschnie to wstawię zdjęcie.



Chusta ala batman jest ROZKOSZNA!!! Piękna - nie tylko wykonanie ale również kolor!
OdpowiedzUsuń