3 maja 2016
1 MAJA 2016
Pięć lat temu - 1 maja 2011 nastąpiła beatyfikacja Jana Pawła II podczas uroczystej Mszy Świętej na placu św. Piotra w Rzymie[3]. Nabożeństwo prowadził papież Benedykt XVI, uroczystą mszę koncelebrowało kilka tysięcy kardynałów, arcybiskupów i biskupów z całego świata.
Na tę okoliczność na Kopaczu k.Złotoryi posadzono drzewka i położono kamienie upamiętniające to wydarzenie....
wtedy pisałam tak:
....Dzień 1 maja od lat szkolnych był kojarzony jako święto komunistyczne, pamiętne pochody ze szturmówkami, sprawdzane listy obecności przed i po.....wczorajszy dzień natomiast , choć z datą 1-majową był świętem o zupełnie innym wymiarze. W tym bowiem dniu w Watykanie został beatyfikowany nasz rodak, Papież Jan Paweł II . To wielkie przeżycie dla wielu Polaków choć nie wszyscy pewnie odbierają to wyniesienie na ołtarze w odpowiedni, godny sposób.Jest w R. aleja gdzie posadzono drzewa i umieszczono kamienie z nazwami Wielkich Polaków, tam też wczoraj wybraliśmy się z Ludwikiem aby uczestniczyć w spotkaniu o godzinie 21.37 przy kamieniu Jana Pawła II .Było nas 7 osób, zapaliliśmy znicze, został odczytany krótki tekst na tę okoliczność....później wywiązała się rozmowa.... mnie zabrakło jednak modlitwy....ale ponieważ jestem tutaj obcą osobą więc nie zabierałam głosu , nie znając tutejszego zwyczaju.....
Również w tym roku pojechaliśmy do Rokitnicy, a wracając wstąpiliśmy na Kopacz....
i co ? .... niestety po pięciu latach tylko drzewa powoli rosną, reszta chyba poszła w zapomnienie, kamienie pobazgrane, wokół niewykoszona trawa, bałagan....
gdzie ten entuzjazm i radość z faktu wyniesienia na ołtarze naszego Wielkiego Rodaka ?
To chyba przypadłość Polaków, że maja taki słomiany zapał do wszystkiego,
wydawało mi się, że chociaż młodzież będzie o tym fakcie pamiętać, zapali znicze, odmówi modlitwę, zaśpiewa Barkę...
znicz zapaliłam sama....
„Pamięć o przeszłości oznacza zaangażowanie w przyszłość. ”
Jan Paweł II
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Przyznam, że nie bardzo rozumiem ten cytat o zaangażowaniu w przyszłość. Przyszłość wymaga myślenia o przyszłości, pamięć o przeszłości wymaga wiedzy. Ludzie, którzy myślą o przeszłości zazwyczaj próbują w przyszłości powtórzyć to, co dla nowego pokolenia jest już nieaktualne - tak mi się wydaje.
OdpowiedzUsuńMimo wszystko zieleń piękna.
Zawsze cechował nas słomiany zapał.
OdpowiedzUsuńWiesz co, przez cały weekend majowy nie natknęliśmy się na wspominki o JPII (żadnych ogłoszeń, wezwań na modlitwę, czuwań). Wyjątkiem było jedno niespodziewane miejsce, malutka kapliczka w Lubomierzu z ukwieconym obrazem Jana Pawła a obok stały dwa inne: obecnego papieża i J. Ratzingera. Strasznie to smutne.
OdpowiedzUsuńa pamiętasz tę euforię na wieść o beatyfikacji ? masz rację, strasznie to smutne i przygnębiające....
Usuńspołeczeństwo na jeden sezon :(
Pamiętam... dziesiątki autokarów, zamknięte drogi bo msza ma być, dziewczynki sypiące kwiatki. Po latach okazuje się, że beatyfikacja była jak promocja w markecie-przeminęła i nikt nie chce o niej pamiętać.
Usuń