23 marca 2016
OPIEKA.....
Miesiąc temu, 23 lutego złożyłam dokumenty na komisję w sprawie orzeczenia o niepełnosprawności. Kiedy otrzymałam pismo w sprawie terminu zakreśliłam sobie w kalendarzu datę 23 marzec , godz.....
No i wczoraj rozmawiam z mężem aby pamiętał , że jutro jedziemy do L.
Dobrze , wszystko ok. Mąż wczoraj miał sprawę do załatwienia więc pojechał, a ja siedzę sobie spokojnie w domu, ...nagle jakiś impuls kazał mi wstać, otworzyć swój sekretarzyk i wyjąć wszystkie przygotowane dokumenty....ale znów mi coś podpowiedziało....wyjmij i popatrz....
no i szok....jak byk stoi data komisji 22 marzec..... jak ja to widziałam wcześniej nie wiem...
A godzina już 12.00
dodzwonić się do męża nie mogę, bo u nas jest problem z zasięgiem....
złapałam więc te dokumenty i szybko wybiegłam przed dom aby złapać okazję, bo oczywiście żadnego autobusu też nie było.
Na szczęście zaraz zatrzymał się sympatyczny kierowca i podwiózł mnie do samego rynku, skąd tylko parę kroków do tej nieszczęsnej komisji.
Wchodzę, moje dokumenty już czekały, ale pana orzecznika nie było / był gdzieś w terenie /
Miłą pracownica przejrzała moje dokumenty, dopytała co nieco , zapisała...i wszystko.
Mam czekać na decyzję, która przyjdzie do domu.
I zastanawiam się...KTO był sprawcą tego że w danym momencie sięgnęłam po te dokumenty ? I miałam czas , aby zdążyć na ustaloną godzinę ?
Chyba to był mój OSOBISTY ANIOŁ STRÓŻ....
no bo kto inny ????
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Hmm, na to wychodzi :)
OdpowiedzUsuńA bardziej racjonalnie- Twój mózg jednak zapamiętał prawidłową datę i ona gdzieś tam w Tobie jednak siedziała. Tak czy siak- grunt, że termin nie przepadł. Wszystkiego dobrego!
Anioł Stróż mógł się"posłużyć"Twoim mózgiem-przypominając Ci zakodowany prawidłowo termin:)Aż mnie ciarki przeszły,ale to dlatego,że przypomniałam sobie moje spotkania z orzecznikami...brr...:)Życzę pozytywnego rozpatrzenia sprawy:)
OdpowiedzUsuńAnioły Stróże z reguły chyba są osobiste
OdpowiedzUsuńNo ktoś w tym maczał palec
Pozdrawiam
Dlatego zazwyczaj się zatrzymujemy gdy ktoś łapie "stopa". Mój mąż już uratował dziewczynę zabierając ją w środku mroźnej nocy z rowu, nikt wcześniej się nie zatrzymał :(
OdpowiedzUsuńKażdy z nas ma takiego osobistego Anioła Stróża.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Czekam kilkadziesiąt lat aby mój"opiekun"podrzucił mi numery w totka,bo...
OdpowiedzUsuń"Szansa wygrania w totka jest większa niż zginięcia w zamachu terrorystycznym."-tak twierdzi
Jacek Żakowski.Na co on jest chory?
"Anioł Stróż"za kotarą:)
https://www.riffsy.com/view/riff/4753369/Shower-Spying-Bill-Clinton-GIF
"Demon Tanga"w ostatnim tangu:
www.youtube.com/watch?v=AOOPNxB_zcI
Miłego weekendu:)