1 września 2015

MOJE PRACE

drzewo z kotem :)


Upały nie odpuszczają, na dworze nie ma szans nic zrobić / albo my to takie mięczaki /,  że dopiero pod wieczór można na podwórku popracować. Nawet zaskroniec schował się pod pomidory, gdzie wilgotna ziemia, wystraszył mnie niemiłosiernie,  kiedy prześlizgnął  mi się  koło nogi.... nie miałam aparatu - niestety , więc fotki nie będzie.
Za to Mosia wczoraj pogoniła " kota" z łąki.... biedak schował się na drzewie , a ta głupia skakała po pniu, i za każdym jej   skokiem kocisko wdrapywało się wyżej, w pewnej chwili myślałam,  że już spadnie, a odciągnąć psa od drzewa - problem. Usiadła obok i czekała  ....
zdjęcia z komórki i pod słońce więc niezbyt ostre....







kto tutaj dostrzeże kota ?


Teraz pokażę kilka robótek, wymęczonych w tym upale, ale na jesień się przydadzą..
zdjęcia też niespecjalne ....:(











6 komentarzy:

  1. No zadziorna ta Twoja psina. A prace jak zwykle urokliwe. Na zimowe wieczory będą jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekna "mgielka"- 2 zdjecia

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam rzeczy które tworzysz :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne prace. Nie było mnie tu długo Leptirku, ale średnio się czułam i niewiele pisałam. Piękne te motylki u Ciebie. Danielek zasypia na poszewce od Ciebie :) Mój aktualny adres: notatkizdrogi.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko czekać na chłody
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Wandziu i dzięki Bogu, że nie miałaś aparatu.Wiesz jak ja się boję gadów ?? :((((Prace piękne.

    OdpowiedzUsuń