Dziś dotarła do mnie tragiczna wiadomość, zginął mój dobry znajomy, pracowaliśmy razem przez jedną kadencję, Michel był wspaniałym człowiekiem, pochylał się nad każdą krzywdą wyrządzoną człowiekowi, pomagał bezinteresownie, douczał za darmo dzieci ze świetlic środowiskowych, był szafarzem, nauczycielem, wspaniałym ojcem i dziadkiem....Nigdy nie odmówił pomocy, jeśli tylko był w stanie pomóc....
Dlaczego własnie tacy wspaniali ludzie tak szybko odchodzą ?
http://www.wiadomosciwalbrzyskie.pl/8253,aktualnosci.byly.radny.z.zona.zgineli.w.egipcie.html
pytanie jak zwykle retoryczne , bez odpowiedzi...
"Są chwile, by działać, i takie, kiedy należy pogodzić się z tym, co przynosi los"
Paulo Coelho
mnie jest bardzo trudno z tym się pogodzić....


Przykro mi.... wyrazy wspolczucia...
OdpowiedzUsuńDzis jest pogrzeb mojej kolezanki, razem przeszlysmy przez liceum pedagogiczne i SN.. rak trzustki, osierocila 13 syna...
ach... co powiedziec... :(((
Przykro mi....
OdpowiedzUsuń:(
:((
OdpowiedzUsuń...odchodzą wszyscy Kochana, ale ci dobrzy prędzej, bo Bóg ich do siebie woła, bo ma coraz mniej przy sobie dobrych dusz...
OdpowiedzUsuńŚciskam!
Przykro mi :(
OdpowiedzUsuńsmutne...
OdpowiedzUsuńPrzykro mi ...:(
OdpowiedzUsuńCóż tu rzec. Przykro
OdpowiedzUsuń