Trochę ostatnio nazbierało nam się spraw do załatwienia w związku z czym trzeba było pojeździć po okolicy....Były sprawy mniej i bardziej przyjemne jak to w życiu bywa, wizyty u lekarza, zakupy przemysłowe....
Z wyjazdów pozostały przy okazji fotografie, zatrzymane w kadrze chwile, ulotne i niepowtarzalne.
Sobota, cmentarz ewangelicki, pisałam o nim TUTAJ
po roku czasu tak wygląda zapowiadany plac zabaw dla dzieci...
Natomiast na stawie nieopodal obserwowaliśmy "Jezioro łabędzie" wprawdzie nie Czajkowskiego ale w wykonaniu rodzimych łabędzi....
No i coś dla ducha, udało mi się wypozyczyć wspaniałą trylogię....
zdjęcia nieszczególne, bo na dworze mroczno i ciemno, natomiast treść książek wprawiła mnie w zachwyt, [ to moje ukochane klimaty] , są opisywane kolejne miasta i miejscowości na Kresach, żyjący wówczas ludzie, ich obyczaje, stroje, parady wojskowe, sanatoria....
jest cała masa nieznanych dotąd zdjęć, jest ukochana przez Marylę Wolską, Storożka...
W międzyczasie wydziergał się cienki szal , na drutach kolejny, ale muszę poczekać na lepsze warunki do zdjęć.

No jezioro łabędzie jest przecudne! Książki to jednak najlepsze lekarstwo na wszystko, i na zmęczenie, i na niepogodę, i na zły humor :). Moja mama też lubi takie klimaty książek, ja natomiast lubię fantastykę. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru :)
OdpowiedzUsuńO rany, a co robisz z tymi szalami? :)))
OdpowiedzUsuńZajęcia pozornie codzienne, zakupy, lekarz, ale zawsze można wyłowić coś pięknego, jakiś widok, wspomnienie :) I życie od razu piękniejsze!
Tych książek nie czytałam, może kiedyś na nie trafię...
Ta książka to coś dla mojej mamy...
OdpowiedzUsuń...takie książki to i ja lubię...dzięki za polecenie :)
OdpowiedzUsuńZapowiadany plac zabaw...hmmm...za to łabądki cudowne...zawsze takie są :)
Serdeczności :)
Stadko łabędzi cudne.Na taką pogodę to tylko dobra jest książka.Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńplac zabaw pozostawia jednak wiele do życzenia...
OdpowiedzUsuńłabędzie piękne, a ksiażki muszę kiedyś poszukać bo wyglądają bardzo interesująco
Książka pewnie bardzo ciekawa :) Czy pokazuje CAŁE kresy czy którąś część ? Jak potraktowana jest kochana Wileńszczyzna :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy : )