28 maja 2014

KRESOWA ATLANTYDA .... I ŁABĘDZIE



Trochę ostatnio nazbierało  nam  się spraw do załatwienia w związku z czym trzeba było pojeździć po okolicy....Były sprawy mniej i bardziej przyjemne jak to w życiu bywa, wizyty u lekarza, zakupy przemysłowe....
Z wyjazdów pozostały  przy okazji fotografie, zatrzymane  w kadrze chwile, ulotne i niepowtarzalne.


Sobota, cmentarz ewangelicki, pisałam o nim  TUTAJ

po roku czasu tak wygląda zapowiadany plac zabaw dla dzieci...







Natomiast na stawie nieopodal obserwowaliśmy "Jezioro łabędzie" wprawdzie nie Czajkowskiego ale w wykonaniu rodzimych łabędzi....







No i coś dla ducha, udało mi się wypozyczyć wspaniałą trylogię....




zdjęcia nieszczególne, bo na dworze  mroczno i ciemno,   natomiast  treść książek wprawiła mnie w zachwyt, [ to moje ukochane klimaty] ,  są opisywane kolejne miasta i miejscowości na Kresach, żyjący wówczas ludzie, ich obyczaje, stroje, parady wojskowe, sanatoria....
jest cała masa nieznanych dotąd zdjęć, jest ukochana przez Marylę Wolską,  Storożka...

W międzyczasie wydziergał się cienki szal , na drutach kolejny, ale muszę poczekać na lepsze warunki do zdjęć.




7 komentarzy:

  1. No jezioro łabędzie jest przecudne! Książki to jednak najlepsze lekarstwo na wszystko, i na zmęczenie, i na niepogodę, i na zły humor :). Moja mama też lubi takie klimaty książek, ja natomiast lubię fantastykę. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany, a co robisz z tymi szalami? :)))
    Zajęcia pozornie codzienne, zakupy, lekarz, ale zawsze można wyłowić coś pięknego, jakiś widok, wspomnienie :) I życie od razu piękniejsze!
    Tych książek nie czytałam, może kiedyś na nie trafię...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka to coś dla mojej mamy...

    OdpowiedzUsuń
  4. ...takie książki to i ja lubię...dzięki za polecenie :)
    Zapowiadany plac zabaw...hmmm...za to łabądki cudowne...zawsze takie są :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Stadko łabędzi cudne.Na taką pogodę to tylko dobra jest książka.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. plac zabaw pozostawia jednak wiele do życzenia...
    łabędzie piękne, a ksiażki muszę kiedyś poszukać bo wyglądają bardzo interesująco

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka pewnie bardzo ciekawa :) Czy pokazuje CAŁE kresy czy którąś część ? Jak potraktowana jest kochana Wileńszczyzna :)
    Pozdrawiamy : )

    OdpowiedzUsuń