4 maja 2009

MAJÓWKA


Trzy dni w domu - to o trzy dni za dużo.......nie potrafię znaleźć wspólnej płaszczyzny.....milczenie jest jedyną formą porozumiewania , no i czasami pojedynczo wypowiadane słowa.... Dlaczego ? Kto i kiedy popełnił jakiś błąd ? Tak wiem...ja zaczęłam milczeć pierwsza ,kiedy nie było odzewu na moje "paplanie". X. nie interesował się co robią dzieci , co słychać w pracy....jego zdawkowe ..i co tam ?....bez żadnego dalszego słuchania. Nawet kiedy odpowiedziałam...już za chwilę odpowiedź wyleciała mu drugim uchem. Zamknęłam się więc w swoim świecie.... no i tak trwa.......do dziś.
Choć na majówce było i spotkanie, sympatyczne w przyjaznym gronie.A dziś wylałam żale na L....nie wiem co mnie naszło...może to te samotne dni w rodzinie ?..... tłumaczyła mi, że powinnam zacząć żyć tym co dostaję od losu, cieszyć się wspólnymi chwilami.... kiedy mi to nie wychodzi...jestem chyba urodzoną pesymistką no i ściągam te nieszczęsne złe fluidy na siebie. Jak to zmienić ?
Wyjechać samotnie do "własnego domu", myślę, że tam doszłabym do siebie. Mnie po prostu brak jest poczucia bezpieczeństwa w związku, nie wiem co będzie jutro, sytuacja niepewna, brak typowej stabilizacji. A dla mnie to jest najważniejsze.
Gdyby ktoś mi powiedział: ofiaruję ci dom, mieszkanie..... to potrafiłabym odejść z własnych niepewnych czterech ścian. Ale cud się przecież nie zdarzy. Jestem stara, nie mam już czasu na rozpoczynanie nowego życia. A tego właśnie pragnę. Zacząć żyć w oparciu o poszanowanie i bezpieczeństwo.O własne moralne i kościelne normy.O normalne życie jakie wiedli moi rodzice....teraz tego nie ma, wszyscy gdzieś pędzą, potrącają człowieka, depcą wartości, aby do przodu... Tylko gdzie jest w tym wszystkim człowiek ?
Ja nie potrafię się odnaleźć.


.List do… rozlicz mnie Panie z przemijania myśli kłujących zmęczone ciało
niewłaściwego kart życia rozdania
duszy pękniętej której wciąż mało
rozlicz mnie Panie ze smutku mego
strachu skrytego w błędnym dotyku
radości bólu niewłaściwego kroków
co w stronę niewiary krzyku

a potem przytul ciepła spojrzeniem
podeprzyj słowem skrytym w podzięce powstrzymaj podróż w krainę cieni
chwyć mnie za ręce...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz