22 lutego 2019

ODNOWA, ROZWÓJ DUCHOWY




Wiosno, wiosno, wiosno ach to ty ? 

 Tak , to ja  -  zbliżam się wielkimi krokami, i choć jeszcze wysypie zima  resztki śniegu z wora, wiatr zimowy wysmaga gałęzie drzew to i tak  nadchodzę JA....Odnowa....
Odnowa odwiecznego cyklu ziemi, namacalna, materialna, ale również odnowa duchowa, która przychodzi,  kiedy człowiek do niej dojrzeje.
Pierwszy zwiastun już wykiełkował, pokazał maleńki  pąk .... teraz tylko potrzeba troskliwie go pielęgnować, podlewać, otaczać miłością,  aby wyrosło z niego piękne ,duże drzewo.
Drzewo, które w swoich konarach ochroni tę słabą istotę, i  da jej siły do dalszego wzrastania.


Droga rozwoju duchowego czy też dojrzewania w drodze do Boga poprzez skupienie się, wyciszenie wnętrza i kolejne etapy własnego rozwoju duchowego opisywana była jednak w tradycji Kościoła już dużo wcześniej. Św. Augustyn, opisując stopnie drogi do chrześcijańskiej doskonałości, w De doctrina Christiana wyróżniał (oprócz innych) także fazę poznania Słowa Bożego i fazę poznania własnej nędzy. Modlitwy praktykowane przez zakon benedyktynów w średniowieczu rozpoczynały się od czytania Słowa (lectio) by przejść następnie do rozważań, w których wyróżniano stopnie: meditatio, oratio i contemplatio. Szeroki nurt pobożności opartej na tzw. modlitwie myślnej został niejako skodyfikowany w różnych regułach zakonnych, jako zasady modlitwy obowiązującej mnichów.

Wyraźnie precyzuje tę koncepcję św. Tomasz z Akwinu: "Jak w rozwoju człowieka rozróżniamy okres dzieciństwa, dojrzewania i dojrzałości (... ) tak w podobny sposób odróżniamy odrębne stopnie w cnocie miłości zależnie od różnych usiłowań i dążeń, do których człowiek dochodzi dzięki rozwojowi miłości. Pierwszym stopniem (... ) jest nawyknięcie do unikania grzechu i do uniezależnienia się od żądz, bo jedno i drugie sprzeciwia się miłości (...). Jest to zajęcie początkujących, u których cnota miłości musi być dożywiona i chroniona by nie zanikła. Z kolei człowiek miłujący wkłada swój główny wysiłek w postęp w dobrym, starając się umocnić swą cnotę miłości drogą jej rozwoju. Trzeci stopień polega na wysiłku zmierzającym głównie ku zjednoczeniu się z Bogiem i rozkoszowania się Nim" (cyt. za Sękalski, 2003).
.... Ponieważ żyjemy w czasie, Bóg dociera do nas idąc niejako po śladach naszych przeżyć, ale też wzbudzając różne stany ducha, dzięki którym próbuje przekazać swoją wolę lub dokonać naszego wewnętrznego udoskonalenia. Co więcej stany duchowe odzwierciedlają trwającą w człowieku walkę dobra ze złem, która nie zawsze musi przybierać dramatyczny charakter i niebotyczne rozmiary.
LINK


1 komentarz:

  1. Witaj!
    Piękny, mądry post:)
    Chyba każdej wiosny odradzamy się na nowo.
    Przyroda, pogoda, początek nowego roku, to nowe cele, plany, marzenia...przebudzenie się do życia.
    No i ważne Święto kościelne, Post.
    Serdeczności zostawiam na dobry czas:)


    OdpowiedzUsuń