Święta minęły błyskawicznie, wigilie spędziliśmy sami lecz w duchowej więzi z naszymi bliskimi.... tymi żyjącymi i tymi , którzy odeszli , a zwłaszcza z moją mamą, która odeszła w lutym tego roku.
Pierwszy dzień świat powitał nas pogoda iście wiosenną, więc przed obiadem wybraliśmy się na spacer, słońce pięknie grzało, pola się zieleniły....
Natomiast po obiedzie uszykowałam paczkę żywnościową i poszliśmy ją zanieść naszemu sąsiadowi. Sąsiad mieszka sam, jest inwalidą, porusza się o dwóch kulach... pomyślałam podzielimy się i my wraz z Nowo Narodzonym Dzieciątkiem i miłością i darem Bożym.
I tak też zrobiliśmy.
Kiedy L zapukał do drzwi X... ten otworzył, a ja zapytałam
jak się pan nazywa ?
on....xxxx
no właśnie, ja mówię, wczoraj Gwiazdor chodził wieczorem po wsi, zostawiał podarunki i paczki ale nie mógł znaleźć pana....
pan X na to :
jaki Gwiazdor? nic nie wiem na ten temat, szukał mnie ????? kto?
GWIAZDOR ?????
no tak, mówię , szukał, ciemno już było więc prosił aby tę paczkę panu przekazać....
dopiero się wtedy zorientował o co chodzi.... uśmiechnął się od ucha do ucha a i w oku zakręciła się łezka, mówi, ja wczoraj sam siedziałem w domu, a teraz taka niespodzianka....
No zrobiliśmy mu niespodziankę, piersióweczkę też dostał ....na otarcie łez
a później spacerkiem wróciliśmy do domu, i świętowaliśmy już we własnym gronie...
I to jest właśnie piękne- bo Bóg rodzi się w drugim człowieku...
OdpowiedzUsuńOkolice macie wspaniałe, a Ty Wandziu pięknie wyglądasz i dobrze, że zamieściłaś to zdjęcie- dziękuję.Myśmy z mężem wczoraj zabrali dwa pieski na spacer, ale Browar mnie zaniepokoił, bo bardzo się męczył i ledwie wrócił do domu- chyba wszyscy podlegamy upływowi czasu...
Bardzo piękne i klimatyczne zdjęcia !
OdpowiedzUsuńJa co roku odczuwam coraz mniej aurę Bożego Narodzenia , ale najważniejsze , że Ty spędziłaś ten czas bardzo miło .
Cudny gest z Waszej strony oby więcej tak cudnych ludzi <3
Gdybyś miała ochotę to serdecznie zapraszam Cię na bloga swojej Przyjaciółki , która również jak i Ty chwyta piękne obrazy w swój obiektyw i pisze posty płynące prosto z serca dla drugiego człowieka .
---> odnowionaja.blogspot.com
Pozdrawiam bardzo serdecznie Sylwia :)
Piękny gest!
OdpowiedzUsuńSerdeczności: )
My też mamy samotnego 94-letniego sąsiada, ale nieco dalej mieszka jego córka z zięciem i wnuczką, którzy się nim opiekują. Mimo to od czasu do czasu mój mąż zagląda do niego z pytaniem, czy czegoś nie potrzebuje iw czymś nie pomóc. W Wigilię był z opłatkiem. Choć o prezencie nie pomyśleliśmy ;) Dobrze, że są ludzie tacy jak Wy, którzy myślą o innych, myślą o tym, by sprawić komuś przyjemność, kupić upominek.
OdpowiedzUsuńU nas pogoda w święta nieco mniej pogodna: wichury, powalone drzewa, mnóstwo domów bez prądu, zacinał też deszcz i generalnie odechciewało się choćby nosa wyściubiać na zewnątrz ;) Za to u Was naprawdę wiosennie. Pewnie Wielkanoc będzie biała, heh ;)
Pozdrawiamy serdecznie!
Piękną pogodę mieliście w Święta. U nas tylko 26 było względnie.
OdpowiedzUsuńBardzo miły gest, to jest prawdziwe Boże Narodzenie, kiedy myślimy o innych...
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, zdrowia i spokoju!
Piękny post. Bardzo ładna okolica, śliczne zdjęcia i piesek słodki. :) Życzę, by rok ten był dla Was bardzo udany. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Aga.