Czy istnieją blogowe znajomości ? takie bliskie, od serca ?
przekonałam się wczoraj, że istnieją......
Nadeszła do mnie przesyłka , a w niej.....
ręcznie namalowana Maryjka - Matka Boża Gromniczna
z przepiękna dedykacją
oraz tomik wierszy
........
Bardzo się wzruszyłam, poezja ciepła, prosta, , trafiającą wprost do serca..... koi duszę raduje.....Moje wiersze są dla tychco potrafią kochaćchoć o tym nie wiedząmyśląc że wszystkolub wiele minęłoskarżą się czasami na życiektóre jak wiersz różne bywatrudno je zrozumiećchoć wydawało się prostedlatego są moje wierszeżeby wierzyći są po to żeby kochaći dlatego też sąby niosły wiecznie młodą nadzieję.......
książka leży na moim stoliku w sypialni, wieczorami czytam te wiersze, czasami uronię łezkę, kiedy strofy odzwierciadlają stan mojej duszy, a czasami na twarzy zagości uśmiech i radość....
Basiu - - tutaj na łamach bloga pragnę ci jeszcze raz podziękować za wspaniały prezent....
I chociaż znamy się tylko z netu i za jego pośrednictwem to jednak nadajemy na podobnych falach, choć ja nigdy nie malowałam, a wiersze pisałam dawno temu , ale nie ośmieliłabym się ich opublikować.
Choć dla mnie są cząstką mojego młodzieńczego życia.
Jaki miły gest. Cudownie ze w necie można spotkać tez bratnie dusze.
OdpowiedzUsuńTak nie można. Jak już się powiedziało "a", to należy dalej lecieć z resztą alfabetu. Czekam (myślę, że nie tylko ja) - na Twoje młodzieńcze wiersze. Na początek - choć jeden.
OdpowiedzUsuńMily gest, daje radosc i sily!!
OdpowiedzUsuńPiękne, wzruszające są takie chwile. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńwięc może spotkanie? ciepła herbata, jabłecznik i rozmowy
OdpowiedzUsuń...blogowe ciepłe znajomości się zdarzają...:)
OdpowiedzUsuńNiebywale urzekająca Maryja, takiej jeszcze nie widziałam. To szczęście otrzymać takie prezenty, w dodatku piękna kaligrafia. Podziwiam- Bogna
OdpowiedzUsuńDroga Wandziu, dziękuję Ci za ciepłe słowa. Cieszę się gdy komuś mogę sprawić radość.Chętnie coś jeszcze dla Ciebie namaluję. Dziś blogger "pożarł" moją listę obserwowanych blogów,więc powoli dopisuję je na pasku bocznym.Ja również bardzo chciałabym byś na blogu zamieszczała swoje wiersze.Osobiście uważam, że nie ma złych wierszy.Jeśli płyną one z serca,to nawet jeśli są niedoskonałe językowo, na pewno kogoś zachwycą.Ja jestem matematykiem, a zachwyciły Cię moje wiersze, więc publikuj, a my będziemy czytać.Serdecznie Ci dziękuję, że moja skromną Maryjkę tak pięknie ugościłaś.
OdpowiedzUsuńDziękuję za poparcie - teraz już niestrudzenie będę dopominał się o opublikowanie Twojej intelektualnej twórczości, bo, że zdolności manualne posiadasz, to już wszyscy wiedzą z zamieszczanych tu wielokrotnie zdjęć.
UsuńPiękne to.
OdpowiedzUsuńTeż mam takie bratnie duszyczki, przyjazne blogowe już wieloletnie, z niektórymi poznałam się osobiście, inni jeszcze czekają... bezcenne!
OdpowiedzUsuńWspaniały prezent, od serca!
To miłe
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
jakże pięknie przedstawiona Matka Boska Gromniczna.Prezenty niezwykłe bo i niezwykła ofiarodawczyni :)
OdpowiedzUsuńCzasami blogowe znajomości i przyjaźnie bywają trwalsze od tych w realu. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTaki gest jest cudowny i wielkie brawa dla blogowej przyjaciółki. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń