Podczas sprzątania starego domu odnaleziono stara kopertę , nadawcą była gmina ...a
na odwrocie ktoś napisał:
nic dodać , nic ująć, prościej już nie można było.....tylko szkoda, że nie wiem jaka to była sprawa :)
a z dzisiejszego porannego spaceru parę fotek, łąka była biała od szronu a na termometrze zaledwie 2 stopnie...... tak powitała nas jesień...
choć w dzień jest słonecznie i ciepło,
za to poranne mgły pięknie otulają okolicę...








Dla takich widokow warto doczekac jesieni...szczegolnie to pierwsze zdjecie mnie zachwycilo....powoli godze sie na zmiane pory roku! ale temperatury u Ciebie juz bardzo niskie, w Warszawie jeszcze nie tak chlodno..sciskam serdecznie
OdpowiedzUsuńMądrość życiowa mnie powaliła i z pewnością ja w moim życiu zastosuje. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń"wieść gminna" doskonała:)
OdpowiedzUsuńlubię jesień i ten poranny szron. zawsze wprowadza mnie w stan błogiej zadumy. aktualnie może bardziej smutnej niż błogiej, ale i tak to lubię:)
Lubię jesień, szczególnie taką kolorową i ciepłą, ale i szron i mgły mnie zachwycają.
OdpowiedzUsuńWidzę, że nadal rejestrujesz te "okazy" smużyste na niebie;) hehe, ich koniec już jest blisko:))
Utulanki:)**