11 lutego 2011

CZAS


Nie wiem od czego zacząć....wydarzyło się przez ostatnie dni tak wiele....
Przede wszystkim rozmowa w domu.... poprzedzona awanturą i postanowieniem rozwodu.... ale to byłoby za łatwo....rozmawiałam przez kilka dni próbując przedstawić swoje racje.... i ramy wspólnego niestety życia. Stanęło na razie na kompromisie..... zostajemy w związku ale bacznie przestrzegając zawartych postanowień.
Odnalazłam się również na innym portalu.... ciekawym .... zaowocowało to poznaniem nowych ludzi....
To tyle w skrócie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz