25 marca 2017

DZIWY....... A MOŻE ??????





W naszym domu dzieją się czasami dziwne rzeczy, tak też było i wczoraj....
Mośka zazwyczaj śpi w kuchni na kanapie,  skąd ma widok " na wszystko", lub... sorry - na łóżku w dolnej sypialni....
na piętrze mam swój pokój do pracy i jest druga sypialnia, gdzie też Mośka się kładzie.... wrrr,  kiedy ja jestem na górze...to taki mój psi ogon....
kiedy wczoraj szykując się do kościoła,  poszłam na górę do sypialni, gdzie również znajdują się szafy z odzieżą, po kurtkę.... zamarłam, kiedy odsunęłam kotarę.....
na łóżku smacznie śpi...pies.... rudy, ale mniejszy od naszego... OBCY ?????
ki diabeł? fata morgana , czy co ?
szybko zeszłam na dół zabierając ze schodów Mośkę, która już za mną szła   na górę  zamknęłam ją w kuchni i mówię do Ludwika - idź na górę do sypialni bo chyba mam już jakieś zaburzenia , omamy wzrokowe...
poszedł, a ja chwilę za nim....
stanął przed łóżkiem , a ta psica zamachała ogonkiem jakby nigdy nic.... to przecież jest jakiś obcy pies, skąd tu się wziął? mówi
nie wiem - odpowiadam , ale trzeba ją / bo to ona jak się okazało / wyprowadzić na dwór...
wołamy więc psiaka, ten zeskoczył z łóżka i idzie za nami, ale nasza diablica usłyszała, że się coś w domu dzieje i zaczęła ujadać, wtedy pies się cofnął ze strachu i koniec....nie pójdzie....
mówię , Ludwik złap ją na ręce a ja zejdę otworzyć tylne drzwi to ją wypuścimy....
stanęłam na dole  i widzę, że Ludwik schodzi niosąc ją na rękach.....i
przepraszam Panie Boże za to porównanie.... ale zobaczyłam ....Pana Jezusa niosącego  na rękach baranka i zstąpającego z góry.....tak jak to czasami jest przedstawiane na kartkach wielkanocnych.... brakowało tylko chorągwi....

taki obraz zabłysł w moim umyśle.....

 piesek został wyniesiony na podwórko i wypuszczony.
I później w domu zaczęliśmy się zastanawiać, jak to było możliwe..... pies musiał przejść przez cały duży ogród, później przez sień, dwa długie korytarze na parterze , 13 stopniowe schody na piętro, korytarz, przejść przez mój pokój i trafić do sypialni ...na łóżko....
nikt go nie widział ? Mośka niby taka czujna  nie wyczuła obcego ?

śmiejemy się, że to znów pewnie jakiś znak..... bo jak nie gołąb w dolnej sypialni to w górnej obcy pies....
Coś w tym domu się dzieje, tylko nie potrafię tego zrozumieć..... może 'KTOŚ" o coś prosi?

W poniedziałek jedziemy na cmentarz do Zygmunta i Haliny..... zawieziemy znicze....

18 marca 2017

:(



Coś mi się ostatnio "skaszanił " szablon na blogu, szukam przyczyny i kombinuję aby wróciło "stare "

11 marca 2017

KONDOLENCJE






Wszystkim, którzy złożyli mi kondolencje w związku ze śmiercią mojej  mamy - serdecznie dziękuję.



7 marca 2017

WIOSNA ???????





Tęsknię za wiosną i ciepłem, ale u mnie jeszcze daleko do tej wiosny....
za to dostałam od Rivulet

 http://wnaszejbajce.blogspot.com/

wiosennego motyla, i już zrobiło się cieplej.....




1 marca 2017

+++



Wczoraj pożegnałam swoją mamę, która odeszła do Domu Ojca w wieku 94 lat. Tata czekał na nią 23 lata,  ale wierzę , że są już razem , że otoczył ją swoją opieką jak to czynił za życia.
Do zobaczenia MAMO......