19 lipca 2015

AGATOWE LATO I ......




Jak co roku we Lwówku Śląskim odbywa się impreza pod nazwą Agatowe Lato, więc i w tym roku trzeba było się tam wybrać....
ale wg mnie coraz mniej jest tam naprawdę pięknych wystawianych eksponatów  a coraz więcej komercji..... dużo stoisk ze srebrem, stoiska odpustowe, stoiska z: chlebem, wędlinami, watą cukrową, przyprawami, zabawkami, "szmatami"i piwem.....
a kamienie - drogie i bardzo drogie, albo nam ten "emerycki portfel" tak zubożał...
Pochodziliśmy w tym upale, Ludwik zrobił parę zdjęć, ja kupiłam za całe 15 .00 zł polskich wisiorek / ha ha / i jazda  do domu, zwłaszcza że Ludwik czuł się  słabo. A dlaczego ? no znów było spotkanie z ....

w piątek  Ludwik zaczął betonować bramkę wejściową, było upalnie,  a kilka dni temu zlikwidowaliśmy olbrzymie gniazdo os....no i te małpy , niedobitki jeszcze tam latały...wściekłe jak osy ....
pewnie któraś poznała,  kto jej zlikwidował dom i .....użądliła Ludwika w szyję, widziałam z pietra jak biegnie do domu, więc szybko zbiegłam na dół, odessałam pompką część  jadu , i dzwoniłam na pogotowie, Ludwik zdążył sobie zrobić zastrzyk z adrenaliny i padł na wersalkę jak nieżywy, zaczął odlatywać,  a ja biegałam do domu patrzeć czy żyje i  czekałam na dworze  na pogotowie, przyjechali na sygnale, szybko Ludwik dostał jakieś zastrzyki , ale nie było lepiej, dostał więc w domu kroplówkę a z drugą zabrali go do szpitala....
dobrze,  że to była "tylko osa" bo ma mniej jadu więc o 24.00 zadzwonili ze szpitala, że mogę go zabrać do domu, więc szukałam po nocy transportu....
Sam wstrząs i leki spowodowały , że Ludwik jest słaby,  na dwór prawie nie wychodzi , bo osy znów się pojawiły a i w domu zabiłam kilka szerszeni, chociaż w oknach  mamy siatki a strych jest  uszczelniony... siedzimy więc jak potępieńcy w tym domowym areszcie.
Ale dzisiaj postanowiliśmy rano pojechać i choć trochę pocieszyć oko eksponatami...Jednak w tłumie źle robi się zdjęcia, więc trzeba będzie pojechać do ratusza w powszedni dzień i spokojnie obejrzeć wystawę..

































Własnie przed chwilą "wróciła" burza, kręci się tak od południa, trochę popadało i wyszło pół tęczy, więc chyba będzie dobrze.