30 stycznia 2014

PIERWSZE I DRUGIE PRIMO.....




Witam po dość  długim milczeniu.... 
wypada chyba napisać co u nas.... a więc :

pierwsze primo
kontynuujemy rozpoczęty remont na parterze, czyli  zimowa kuchnia, łazienka i sypialnia....
pomysł zrodził się z lektury artykułu o  Oldze  Tokarczuk, która też  mieszka w dużym  poniemieckim  domu w K., i aby nie ogrzewać niepotrzebnie całego domu [ koszty]   podchwyciła  pomysł od dawnych mieszkańców [ mieszkających na tych terenach Niemców]   i   na czas zimy przeniosła się z rodzina na parter,
My też  będziemy mieli na parterze kuchnię połączona z salonikiem, sypialnię i łazienkę.... tam są niższe pomieszczenia i łatwiej je ogrzać, natomiast reszta pokoi na piętrze będzie tylko  dogrzewana.
Za to latem ..." salony" na górze jak znalazł....

przyszła łazienka
fragment przyszłej kuchni


drugie primo
dzisiaj byliśmy z Moską zdejmować szwy.... rana zagojona, natomiast rogówka nie do uratowania, tylko do wyleczenia stanu zapalnego. Zniosła zabieg dobrze ale wybudznie trwało prawie godzinę, no a po powrocie do domu ...to sami zobaczcie....spała na siedząco , i za nic nie chciała się położyć....

Antoni ..  na kanapie...ale sorry takiego mamy psa, niestety....



 











Czas zimowy nie sprzyja dalszym wyjazdom, ale w zanadrzu mam jeszcze dużo materiałów...więc pewnie coś  niebawem  napiszę  ...
tylko trochę WENY poproszę...bom ostatnio rozleniwiona przez tę "zimę nie zimę"

17 stycznia 2014

MOSIA....




Nasza psina już po zabiegu, zniosła go dobrze, rokowania są pomyślne. Zobaczymy.
na razie chodzi w kołnierzu, zdziwiona, że nie może  przejść przez uchylone drzwi, potrąca się o nogi stołu.... No tak, to inna perspektywa....


Ach cóż to za życie 
 bez psa na kanapie 
 bez psa co go się 
 za uchem drapie 
 i bez czujności 
 wiernych oczu 
 co śledzą ruch Twój
 każdy gest 
 bo w takich psich oczach
 przecież coś jest 
 Jest ogrom miłości 
 ocean radości 
 Są też cierpienia 
 smutki westchnienia 
 Cóż to za życie człowiek ma
 kiedy nie ma swojego psa .... 


Justyna Wawrzyniak


już w domu ale jeszcze zakręcona

odpoczywam na kanapie...


 a to  dla Czytelników od Mosi za troskę i dobre fluidy.....







12 stycznia 2014

CODZIENNOŚĆ





Pisałam że nowy rok zaczął się niezbyt fortunnie..... no i trwa....nadal
w piątek byliśmy z psem u weta, gdyż narośl nad okiem niebezpiecznie zaczęła się powiększać....Niestety to nowotworowe, tak więc za tydzień czeka Mośkę operacja.... i zobaczymy co dalej.... 
Martwi nas to trochę,   bo szanse na zupełne wyzdrowienie sa nikłe....

Odbiegając od tematu, jesteśmy już po kolędzie, tym razem odwiedził nas ksiądz proboszcz, sympatycznie i ciepło porozmawialiśmy sobie,  
My  spotykamy sie często "prywatnie" na spacerach z naszymi psami. Ksiądz ma pięknego szkolonego wilczura....bardzo mi się ten pies podoba....i ładny i mądry....
Mamy więc temat do rozmów :)

Zdjęć nowych brak ale  zaraz coś wrzucę....
nawet Moska sie załapała....artystka jedna....:)




8 stycznia 2014

BAJKA.....




Czy bajka o smutku może wprawić w dobry nastrój ?
Może.... 
a więc proszę  przeczytać.....

TUTAJ - KLIK

Czuj się szczęśliwy

Dzień dobry, mój kochany.
Znajdź trochę czasu, na to, by być szczęśliwym!
Jesteś cudem, który żyje,
Który rzeczywiście istnieje na ziemi.
Jesteś kimś jedynym, niepowtarzalnym,
nie można cię z nikim pomylić.
Czy wiesz o tym?
Dlaczego się nie zdumiewasz,
nie podziwiasz,
nie cieszysz się swym istnieniem
i istnieniem innych wokół ciebie.
Czy to tak oczywiste,
czy to nic nadzwyczajnego,
że żyjesz,
że możesz żyć,
że dano ci czas,
abyś śpiewał i tańczył,
czas, abyś był szczęśliwy?
Po co więc tracić czas
w bezsensownej pogoni za pieniądzem?
Po co tak się martwić o to, co będzie
jutro, pojutrze?
Po co się kłócić, zanudzać innych,
robić tyle zamieszania,
i spać kiedy świeci słońce?
Znajdź czas na to, by być szczęśliwym.

CZAS TO NIE DROGA SZYBKIEGO RUCHU 
POMIĘDZY KOŁYSKĄ, A GROBEM,
LECZ MIEJSCE PRZEBYWANIA W SŁOŃCU.

Żyj dzisiaj!
Śmiej się dzisiaj!
Bądź szczęśliwy dzisiaj!
Uwolnij swoje serce.
Twoja radość i szczęście
nie mogą zależeć
od tysiąca błahostek.
Phil Bosmans







Tam, gdzie jest nasza niemoc, tam też jest siła.
Tam gdzie jest nasza nędza, tam też jest nasza wielkość.
Tam, gdzie jest ciemność, tam także panuje światło...
Jednak tylko wiara może nam o tym powiedzieć
i jedynie nadzieja pozwala nam to usłyszeć.

- Jean Ladriere



  

7 stycznia 2014

ROZWAŻANIA


Z NETU



 Plan na Sylwestra spalił na panewce., Sąsiad nie dotarł  , przyszedł dopiero w Nowy Rok. Cóż,  dzieci chciały spędzić ten dzień z nim, twierdząc,  że być może następnego  roku nie doczeka. Wiek jednak  robi swoje , choc nigdy nie wiadomo czyja świeczka życia prędzej zgaśnie.
Dla mnie również  nie rozpoczął się zbyt optymistycznie ,i  choć nie było źle,  to oczekiwania miałam większe , a tak pozostał jakiś niedosyt, kropla goryczy..A może to moje  oczekiwania były zawyżone ?

Nie jestem leniwa. Mam zawyżone wymagania motywacyjne.

Dziś wieczorny spacer z psem pozwolił mi na chwilę zadumy. Niebo lśniło gwiazdami,  czekałam ...może  jakas spadnie   i spełni się moje marzenie ? a własciwie dwa marzenia...Nr 1 i Nr 2.....
niestety na próżno czekałam, gwiazda nie spadła  ale marzenia pozostają.
 I w tym kontekscie patrząc na ten gwieździsty firmament widzę   nicość człowieka..... kim ja  jestem ? małym prochem, pyłkiem we wszechświecie....
Jakie życie przeznaczył dla mnie Stworzyciel, czy zostałam poczęta z miłości czy też był to przypadek, i co za tym idzie czy dostałam na swoją drogę życia  bagaż miłości czy też będzie ono sinusoidą  problemów i krętych dróg .
Dotychczasowe doświadczenie przeważa za drugą opcją, choć można spojrzec na to rówwnież  w inny sposób.
Buddyjscy i hinduscy mędrcy porównują ludzki umysł do szklanki z wodą, w której rozpuszczają się różne substancje. Dopóki w szklance się miesza , wszystko wiruje  ,  roztwór jest mętny.
Gdy się ją spokojnie odstawi, osad opadnie na dno, a woda stanie sie krystalicznie czysta.
Tak samo dzieje się  z naszą świadomością, mąconą tysiącami spraw i myśli.
Jeśli się uspokoimy, wyciszymy, wszystko, co zbędne osiądzie gdzieś głęboko.
Umysł stanie się jasny i czysty, a wówczas dostrzeże to, co naprawdę ważne.
Liczy się jedynie miłość, ta którą ofiarujemy i otrzymujemy. 

Jedynie ją się pamięta. Cierpienie przemija, miłość pozostaje.
Nie Jestem Ciałem w Którym Mieszka Dusza.
Jestem Duszą,  Która Ma Ciało i Serce".
.Serce ma swoje racje, których rozum nie zna.....
Dlaczego mam zatem słuchać serca?
- Bo nie uciszysz go nigdy.
 I nawet gdybyś udawał, że nie słyszysz, o czym szepcze,

 nadal będzie biło w twojej piersi i nie przestanie powtarzać tego, co czuje..:)



3 stycznia 2014

ŁABĘDZIE


w tle Ostrzyca

W drodze do W. zatrzymaliśmy się w naszej ulubionej wiosce..... widok iście sielski, taki ,  że można zanucić....dziecinną piosenkę
no lanszafcik na ścianę :)

 Po zielonym stawie pływają łabędzie, pływają łabędzie,
Kto pary nie znajdzie ten niezdarą będzie.










pobyt upłynął nam w ciepłej i miłej atmosferze, był spacer, pyszna kawa i rozmowy.....
Wróciliśmy o zmroku.....

Ledwie minęły święta a tu Nowy Rok.....trzeba zrobić zakupy bo tych wolnych dni trochę dużo....
Pojechalismy więc rankiem do Wlenia ale po drodze....no wiadomo, pejzaże oszronionych pól nie pozwalały się nie zatrzymać....
a były takie widoki, .........szkoda tylko,  że  nie miałam aparatu i robiłam komórką





Ale wszystko co dobre kiedyś się kończy....  zaczął się nowy rok więc nowe wyzwania, problemy, -  po prostu samo życie....
Zobaczymy jaki ten rok będzie, czy lepszy od poprzednika  czy też gorszy....